Terozki każdego stykać coby iś do kafyju abo "gasthałzu" (restauracji) i niy ma w tym żodny "gańby" (wstydu). Downi jodało sie w doma, a do roboty brało "klapsznity" (kanapki) z "bajlagom" (wędliną, serem) abo ino z "tustym" (smalcem) i "malckawa" (kawa zbożowa) we flaszce.

Na „frisztik” (śniadanie) zawdy była „mylzupa” (zupa mleczna) z „hawerflokami” (płatkami owsianymi), a do chleba „talorek” (plasterek) „prezwusztu” (salcesonu) abo „smażonka” (jajecznica). Ino „bajtle” (dzieci) dostowały „żymły” (bułki) i „bryjtle” (mleczne bułki). Za to w niydziela jodało sie „ajerkuchy” (naleśniki) abo grzono „knobloszka” (parówka).

Roman Imielski poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A kaj je slonsko gramatyka? Trocha gwary do polskigo ciepla i udowo ze umiy godac?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Nie ;frisztik a "śniodanie", nie "talorek" a "talarek" ; ajerkuchy to nie naleśniki, ale placki z jajka, mąki i mleka, na słodko; mogą być z jabłkami
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    ajekuchy to nie są naleśniki to są omlety a mylzupa to jest mleko lekko zagęszczone mąką i dawało się to małym albo chrym dzieciom
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Szkoda , ze skasowano mój post ... a zworicilem uwagę ze jako news nr 1 daje się raki badziew - to będziemy na zawsze skansenem nie tylko mentalnym
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Frisztik to już przesada. Na Śląsku jy sie śniodanie
    @henrykus1943 kay hyba u wos we WASZYM SLONSKU za przymszom .dobro zmiana bydzie nom godacz co my jymy?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @beruner my w Tarnowskich Górach tyż godali "śniodanie" a nie "frisztik"
    już oceniałe(a)ś
    0
    0