Gdyby Janusz Szymik mógł się zamienić z kimś na normalne życie, nie wahałby się ani sekundy - przekonywał we wtorek (10 grudnia) w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej adwokat Artur Nowak.
Janusz Szymik molestowany jako dziecko przez proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego skierował jeszcze w zeszłym roku pozew do sądu o wypłatę 3 mln zł zadośćuczynienia przez diecezję bielsko-żywiecką. W sądzie stawił się wezwany jako świadek ksiądz Jan, którego Szymik oskarża o molestowanie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.