Policjanci z mikołowskiej komendy prowadzą dochodzenie w sprawie sześciu psów, które wraz z lekarzem weterynarii oraz towarzystwem opieki nad zwierzętami zabezpieczyli na jednej z posesji w Orzeszu. Pasy były wychudzone, poranione i chore.

Mundurowi z Mikołowa zdobyli informację o psach trzymanych w złych warunkach na jednej z posesji w Orzeszu, które w dodatku mogą być wykorzystywane do nielegalnych walk. Wraz z lekarzem weterynarii oraz pracownikami towarzystwa opieki nad zwierzętami weszli do domu jednorodzinnego, w którym znajdowało się sześć psów rasy amstaff.

- Czworonogi przebywały w ciasnych klatkach. Były wychudzone, poranione i przestraszone. Nie miały dostępu do wody. W pomieszczeniach panował bałagan, a w powietrzu unosił się odór - informuje mikołowska policja.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Bartosz T. Wieliński poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Polska to kraj katolicki. I wszystko jasne.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0