Teatr to nie tylko miejsce, do którego chodzi się oglądać spektakle. Można też w nim pośpiewać, porozmawiać z aktorami, postać w kulisach, obejrzeć fragment próby, przymierzyć fikuśny kostium czy zrobić samemu fragment scenografii i zabrać ją ze sobą do domu na pamiątkę. Szkoda tylko, że okazja ku temu zdarza się bardzo rzadko - tylko kilka razy do roku. W sobotę właśnie był taki wyjątkowy dzień, kiedy to widzowie mogli zajrzeć do teatralnej kuchni. A właściwie noc. To Metropolitalna Noc Teatrów, która po raz szósty odbyła się w siedemnastu teatrach oraz instytucjach kultury w naszym regionie. Oprócz spektakli, były więc atrakcje dodatkowe, którym mogliśmy się oddawać do późnych godzin wieczornych. Publiczność jak zwykle dopisała, co znaczy, że lubimy i teatr, i dobrą zabawę.
Wszystkie komentarze