- Po ostatniej ceremonii miałam refleksję, że ślub dwóch dziewczyn w Szczyrku to zupełnie normalna sprawa. Większym zaskoczeniem było to, że piesek obrączki przynosił - mówi Agnieszka, która udziela ślubów parom jednopłciowym.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.