Przekonajcie się,
jak wiele atrakcji oferują miasta GZM

Za nami pierwsza edycja święta Metropolii

2 lipca mieszkańcy wzięli udział w blisko 100-wydarzeniach towarzyszących imprezie. Większość z nich miała charakter mikrowypraw.

Święto Metropolii zostało zorganizowane, żeby uczcić pięciolecie GZM. Dokładnie 1 lipca 2017 roku Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia została powołana do życia na mocy rządowego rozporządzenia.

- Piąte urodziny to świetny czas, by jeszcze lepiej się poznać i wspólnie świętować. Dlatego od tego roku w pierwszy weekend po 1 lipca organizować będziemy święto Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii - zapowiedział Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.

Pierwsza edycja święta Metropolii przebiegła pod znakiem turystyki lokalnej. Towarzyszyło jej hasło „Kierunek GZM: Poznajmy się w Metropolii”. W ten sposób GZM zachęcała do poznawania bogactwa kulturowego, tradycji, historii oraz walorów przyrodniczych w jej gminach, które składają się na jedność i różnorodność Metropolii. Większość wycieczek miała charakter tematyczny, a prowadzili je specjaliści: m.in. przewodnicy turystyczni, historycy, konserwatorzy sztuki, biolodzy czy ludzie kultury.

W sobotę (2 lipca) w gminach Metropolii miały miejsce łącznie 94 wydarzenia, w tym aż 68 mikrowypraw.  

Pierwsze święto Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii odbyło się na placach i ulicach, pokopalnianych hałdach i na jeziorach, na plażach, w parkach i lasach, w muzeach i pałacach. We wszystkich tych miejscach ponad 14 tysięcy osób, pokonało ponad 1300 km!

Chorzów zaprosił na szlak widziany z perspektywy miejskich witraży. Knurów na nostalgiczną wycieczkę po starych, lokalnych kinach i opowieściach o najlepszych czasach kinematografów. Piekary Śląskie zaprezentowały swoje tradycje drukarskie. Miłośnicy kulinariów poznawali tajemnice radzionkowskich restauracji. Wielbiciele bluesa przejechali się tyskim „Trolejbusem z bluesem”. Zwolennicy aktywnego wypoczynku przepłynęli kajakami Czarną Przemszą w Będzinie.

Interesujących przestrzeni na terenie gmin GZM jest jednak znacznie więcej. Przedstawiamy wybrane z nich.

Będzin

Atrakcją, z której słynie Będzin, jest zamek. Górującą nad Będzinem warownię wzniesiono w XIV w. jako ważne ogniwo systemu obronnego zachodniej granicy Polski przed najazdami od strony Śląska i Czech. Położony nad Czarną Przemszą obiekt czuwał też nad bezpieczeństwem wodnych i lądowych dróg handlowych, m.in. traktu ze Śląska do Krakowa.

Zamek w Będzinie | fot. UM Będzin

W zamku można dziś zobaczyć ciekawą ekspozycję dawnej broni i uzbrojenia ochronnego, a także zapoznać się z historią obiektu i Będzina. Gościom udostępniono też wieżę zamkową, z której roztacza się panorama Zagłębia.

Z kolei na terenie parku na Wzgórzu Zamkowym można podziwiać odbudowane fragmenty wału obronnego i przejść ścieżkę edukacyjną stworzoną z „15 magicznych miejsc” w formie kręgów, w których można dowiedzieć się wielu rzeczy o będzińskich zabytkach. Koniecznie trzeba też odwiedzić Podziemia Będzińskie, czyli schron przeciwlotniczy z czasów II wojny światowej. Miał on charakter systemu korytarzy sztolni. Jego budowę zapoczątkowano najprawdopodobniej w 1943 r., jednak nigdy nie został ukończony.

W zamkowej kawiarni dość często są organizowane koncerty artystów różnych gatunków muzycznych.

Bieruń

Bieruń to niewielkie miasto, liczące niespełna 20 tys. mieszkańców. Nie brakuje w nim jednak ciekawych miejsc do zwiedzenia. Będąc w Bieruniu, warto zobaczyć Stare Miasto. Ta przestrzeń charakteryzuje się układem urbanistycznym typowym dla miast średniowiecznych. Tworzy ją prawie kwadratowy rynek, z narożników którego wychodzą pod kątem prostym po dwie ulice i sąsiadujący od strony wschodniej kościół parafialny. Obecną zabudowę rynku stanowi zespół jednopiętrowych kamienic o zróżnicowanych elewacjach.

W latach 2004 - 2005 rynek przeszedł całkowitą rewitalizację, dzięki czemu został wyróżniony w konkursie na Najlepszą Przestrzeń Woj. Śląskiego 2005 roku. W ramach rewitalizacji usytuowano na nim zegar słoneczny, centralnie umieszczony (wzorowany na przedwojennym) pomnik Powstańców Śląskich, zarys historycznej wagi miejskiej oraz studni z postaciami „Utopców", tajemniczych duchów, będących tematem wielu ludowych podań wywodzących się właśnie z Bierunia.

Rynek w Bieruniu | fot. Archiwum Muzeum Miejskiego w Bieruniu

Na uwagę w Będzinie zasługuje przemysłowa historia miasta. Do dzisiaj najważniejszym zakładem jest wybudowana w 1871 roku fabryka dynamitu (czyli cztery lata po opatentowaniu przez Alfreda Nobla tej technologii.). By uczcić tego słynnego chemika i konstruktora, przed wejściem do budynku postawiono pierwszy w Polsce pomnik Nobla.

Bobrowniki

W Bobrownikach coś dla siebie znajdą m.in. fani historii. Na terenie gminy można znaleźć trzy schrony bojowe należące do Obszaru Warownego Śląsk. Pierwszy z nich, schron nr 53, znajduje się wśród zarośli nieopodal zbiornika Kozłowa Góra (za placem rekreacyjnym w Wymysłowie). Jest to największy obiekt w tej grupie umocnień.  Na jego uzbrojenie składały się m.in. trzy ckm-y „Browning”, a także armatka przeciwpancerna. Niestety, obiekt jest w opłakanym stanie, ale to efekt jego bardzo ciekawej historii. Pierwszym rzucającym się w oczy uszkodzeniem jest solidne naruszenie bryły. Powstało ono w efekcie detonacji. Do wybuchu doszło najprawdopodobniej w 1945 roku i był on wywołany przez sowieckich saperów, którzy zebrali w okolicy porzuconą przez wycofujących się Niemców amunicję, a następnie umieścili ją we wspomnianej izbie i zdetonowali. Siła wybuchu musiała być ogromna, skoro solidne betonowo-żelbetowe bloki zostały wyrzucone w powietrze i do teraz znajdują się w najbliższym otoczeniu schronu (w promieniu do kilkudziesięciu metrów).

Schron bojowy w Wymysłowie | fot. UG Bobrowniki

Kolejny z obiektów, schron 53a, znajduje się zaraz u wylotu tamy. Jest schronem bojowym zrewitalizowanym przez miłośników militariów zrzeszonych w stowarzyszeniu Pro Fortalicium. Ściany obiektu były zamaskowane drewnem lub cegłami. Całość na pierwszy rzut oka przypominała niczym nieróżniący się od innych wiejskich zabudowań budynek gospodarczy.

Przemieszczając się wzdłuż drogi, nieco w lesie, na widocznym wzniesieniu dostrzeżemy kolejny obiekt. Jest to schron pozorno-bojowy wybudowany w 1938 roku. Tego typu schrony budowano w celu ściągnięcia na siebie ognia przeciwnika (szczególnie artyleryjskiego), co miało zapewnić m.in. mniejszą koncentrację ostrzału na innych obiektach.

Bardzo ciekawym tropem dla miłośników historii są też pozostałości po linii kolei piaskowej łączącej niegdyś dwa popularne zbiorniki na terenie GZM: Chechł i Rogoźnik. Większość osób nie wie, że te przestrzenie nie powstałyby, gdyby nie przemysł. Na trasie dawnej kolei nadal pozostały ukryte części dawnej infrastruktury.

Bytom

W Bytomiu na mieszkańców i turystów czeka wiele ciekawych przestrzeni do zwiedzenia. Warto zobaczyć m.in. wyjątkowe budynki w Śródmieściu. Ciekawe rozwiązania architektoniczne kryją m.in. wnętrza Sądu Rejonowego przy ul. Piekarskiej 1 - zwiedzający zobaczą tu iście pałacowy, krużgankowy dziedziniec. Z kolei w gmachu Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Bytomiu można obejrzeć na własne oczy wyjątkową aulę z zachowanym XIX-wiecznym wystrojem, neogotycki gmach projektu Paula Jackischa trudno zresztą pomylić z innym. Schodkowy szczyt frontu budynku, arkadowe balustradki, ostrołukowe okna i portal wejścia głównego to jego znaki szczególne.

IV LO | fot. Grzegorz Goik

Na trasie po bytomskim Śródmieściu nie może zabraknąć również wizyty w piwnicach Młodzieżowego Domu Kultury nr 1, czyli dawnej siedziby loży masońskiej, gdzie zachowały się ślady tajemniczego przejścia. Dwa z obiektów na trasie: Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna oraz MDK nr 1 przeszły niedawno gruntowne rewitalizacje. Metamorfozy pomieszczeń, polegające na wyeksponowaniu ukrytych fresków czy ceramiki, wyczyszczeniu zszarzałych przez dziesięciolecia zdobień, przywróceniu oryginalnych barw czy odtworzeniu brakujących elementów: od poręczy po żyrandol, robią bardzo duże wrażenie.

Szkoła Muzyczna | fot. Grzegorz Goik

Wiekowe obiekty na trasie, każdy w innym stylu architektonicznym, nie tylko cieszą oko, ale i kryją wiele tajemnic, na temat których historycy wciąż snują domysły.

Chorzów

Chorzów przez prawie dwa stulecia żył z huty. O tym, jak to się stało, można się dowiedzieć w tamtejszym Muzeum Hutnictwa, które zostało otwarte pod koniec listopada zeszłego roku. To pierwsze w Polsce muzeum prezentujące na przykładach Huty Kościuszko/Królewska i Batory/Bismarck historię hutnictwa żelaza i stali czasów rewolucji przemysłowej.

Chorzów. U źródeł Królewskiej Huty | fot. UM Chorzów

W budynku byłej hutniczej elektrowni z 1895 r. powstała nowoczesna placówka, w której prezentowane są zarówno wielkie hutnicze maszyny, jak i filmowe wspomnienia byłych pracowników, którzy opowiadają o pracy w hucie i swoim codziennym życiu.

Warto odwiedzić także ogród hutniczy, który od kilku tygodni funkcjonuje na terenie muzeum. W Radośniku, bo taką nazwę nosi ogród, rosną rośliny ozdobne, które zmieniają charakter przestrzeni, a także rośliny uprawne i sensoryczne. Te wszystkie, które dla smaku, dla zapachu i dla przyjemności w ogródkach działkowych i ogrodach najczęściej towarzyszyły robotnikom.

Radośnik jest też punktem edukacji ekologicznej. Powstał po to, aby stanowić pretekst do rozmowy o proekologicznych ambicjach współczesnego hutnictwa, które stale się zmienia, a także roli stali w gospodarce obiegu zamkniętego.

Czeladź

Najstarszym miastem Zagłębia Dąbrowskiego jest Czeladź, która w tym roku świętuje 760-lecie istnienia. Setki lat temu miasto było obwiedzione murami obronnymi, których fragmenty przetrwały do dziś. Centrum stanowił rynek, na którym dominował ratusz. W zeszłym roku wyremontowano i odświeżono światła, które przypominają o tym, gdzie przed laty stał ów ważny dla miasta budynek. „Stojący na rynku w Czeladzi ostatni piętrowy budynek ratusza powstał w XVIII wieku, z kamienia w stylu barokowym. Nakryty był łamanym »dachem polskim« z wieżyczkami na szczytach. Wewnątrz znajdowała się sala posiedzeń rady, pokoje dla burmistrza, landwójta, sędziego oraz galeria dla publiczności. Ratusz został zburzony przez okupantów niemieckich w czasie II wojny światowej" – opisuje strona wyburzone.pl

Na terenie Czeladzi znajduje się też wiele innych ciekawych miejsc. Jednym z nich jest założony na początku XX wieku cmentarz żydowski, wspólna nekropolia dla wyznawców judaizmu z Będzina i Czeladzi, na którym zachowało się około trzech tysięcy nagrobków. Inskrypcje nagrobne utrwalone zostały w języku hebrajskim, jidysz, polskim, niemieckim, a nawet esperanto. Na terenie nekropolii znajduje się też pomnik ofiar Holocaustu.

Kolejnym ważnym punktem na mapie Czeladzi jest osiedle Piaski. Przez wiele lat największym zakładem była tu należąca do Francuzów kopalnia Czeladź. Na przełomie XIX i XX wieku w Piaskach wzniesiono osiedle robotnicze z domami dla górników, kamienicą dla urzędników, willą dyrektora, a także obiektami użyteczności publicznej (m.in. szkołą czy przedszkolem). Najokazalszą budowlą jest kościół Matki Bożej Bolesnej.

Czeladź. Osiedle Piaski | fot. UM Czeladź

Będąc w Czeladzi, warto też odwiedzić Muzeum Saturn. To instytucja młoda, powstała w 2009 roku, na bazie istniejącej od 2003 roku Czeladzkiej Izby Tradycji. Muzeum gromadzi zabytki i wszelkie pamiątki związane z historią Czeladzi, w tym z przemysłem górniczym, który przez dziesiątki lat kształtował oblicze miasta, również bada, dokumentuje oraz popularyzuje dzieje miasta i regionu.

Czeladź. Muzeum Saturn | fot. UM Czeladź

Muzeum mieści się w dwóch obiektach. Od początku istnienia jego siedzibą jest tzw. pałac pod filarami – niegdyś willa dyrektora kopalni „Saturn”. W 2016 Muzeum wzbogaciło się o drugi budynek – pięknie odrestaurowaną elektrownię, również relikt dawnej działalności kopalni. Pod opieką administracyjną instytucji znajduje się także zabytkowy cmentarz żydowski przy ulicy Będzińskiej.

Dąbrowa Górnicza

Pałac Kultury Zagłębia to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w Dąbrowie Górniczej. Obiekt budowano w latach 1951-1958 w stylu socrealistycznym, w całości wg projektu Zbigniewa Rzepeckiego. Jest największą placówką kulturalno-oświatową w mieście. W Pałacu mieści się wiele instytucji oraz kół zainteresowań. Dąbrowski Pałac Kultury Zagłębia jest miejscem, które upodobali sobie znani ludzie sztuki. Na jego deskach występowali m.in. Anna Maria Jopek, zespół Wilki, Krzysztof Krawczyk, aktorzy Teatru Rozrywki z Chorzowa czy aktorzy Starego Teatru z Krakowa. Coś dla siebie znajdą tu także pasjonaci sztuk plastycznych. Dobre malarstwo, grafika czy rzeźba to repertuar, jakim może pochwalić się pałacowa Galeria Sztuki, która prezentuje dzieła zarówno amatorów, jak i twórców z bardzo długim i bogatym artystycznym stażem.

Pałac Kultury Zagłębia | fot. Aleksander Małachowski Hashtagalek

Od 2007 roku działa tu Kino Studyjne „Kadr”, które prezentuje głównie ambitne kino europejskie. Przy „Kadrze” funkcjonuje także Amatorski Klub Filmowy oraz Dyskusyjne Koło Filmów.

Gierałtowice

Zdecydowanie największą atrakcją turystyczną gminy Gierałtowice są ruiny zamku w Chudowie wzniesionego w XVI wieku przez Jana Gierałtowskiego. Od 25 lat to miejsce, za sprawą Fundacji Zamek Chudów, systematycznie przywracane jest do świetności.

Zamek w Chudowie I for. UG Gierałtowice

W odbudowanej wieży mieści się obecnie muzeum, w którym eksponowane są zabytkowe przedmioty odnalezione podczas wykopalisk. Na stałej wystawie można zobaczyć m.in. zrekonstruowane naczynia ceramiczne, fragmenty średniowiecznej studni, zrekonstruowany system ryglowania bramy, wystawę dawnych zdjęć zamku, rekonstrukcję pomieszczenia mieszkalnego czy zrekonstruowany bojowy wóz husycki.

Dużym atutem zamku w Chudowie jest jego lokalizacja. Z łatwością można tu dojechać rowerem. Z rynku w Gliwicach to zaledwie 13 km (przez Bojków i Przyszowice), z Parku Powstańców Śląskich w Katowicach 25 km (trasa może biec przez Rudę Śląską i Mikołów), z placu Wolności w Zabrzu 11 km (przez Rudę Śląską i Paniówki), a z Parku Miejskiego w Tychach 24 km (przez Mikołów i Paniowy). W pobliżu historycznego kompleksu znajduje się też droga krajowa nr 44.

Gliwice

Jednym z najbardziej zielonych miejsc w Gliwicach jest Palmiarnia Miejska. Ta oaza zieleni w centrum miasta jest trzecim co do wielkości obiektem tego rodzaju w Polsce. Powstała niemal sto lat temu.

Palmiarnia Miejska | fot. UM Gliwice

W Palmiarni Miejskiej w Gliwicach znajduje się ponad 6 tys. okazów flory i fauny. Można w niej podziwiać rośliny cytrusowe, przyprawowe (pieprz, cynamon, kardamon) oraz egzotyczne palmy i kaktusy - pochodzące z Australii, Afryki i obu Ameryk. W czterech tematycznych akwariach pływa kilkadziesiąt gatunków ryb. Największy zbiornik prezentuje ryby dorzecza Amazonki (60 tys. litrów). Zwiedzający zobaczą tu egzotyczne arapaimy, płaszczki słodkowodne, roślinożerne piranie pacu czy suma czerwonopłetwego. Są też ryby rzek polskich, południowo-wschodniej Azji, a w jednym ze zbiorników odwzorowano warunki panujące w afrykańskim jeziorze Tanganika. Zwiedzanie palmiarni zajmuje około 1,5 godz.

Ogromną metamorfozę w ostatnich latach przeszedł też największy w mieście park Chrobrego (10 ha). Powstały tam m.in. podniebna deskorolka, jedna z większych w mieście siłowni plenerowych, boisko do gry w bule i disc golfa, „rodeo" i ścieżka zdrowia (wyposażona m.in. w drabinki i sztangę). Odnowione zostały parkowe alejki, zainstalowano też nowe oświetlenie. W całym parku ulokowano też wygodne leżaki i podesty, na których można odpocząć.

Park Chrobrego w Gliwicach | fot. Mosquidron

Przy okazji rewitalizacji parku Chrobrego posadzonych zostało łącznie 37 drzew, ponad 7 tys. krzewów, 17 tys. bylin i ponad 22,5 tys. roślin cebulowych. Modernizacja największego parku w Gliwicach kosztowała około 7,8 mln zł. 1,3 mln zł z tej kwoty miasto pozyskało ze środków unijnych.

W Gliwicach można znaleźć także bardzo wiele ciekawych miejsc z historią. Przykład? Ruiny Teatru Victoria przy al. Przyjaźni 18. W 1890 roku zbudowano w tym miejscu olbrzymi kompleks kulturalno-rozrywkowy. Na jego terenie działał również Teatr Miejski Victoria. Był to największy i najbardziej reprezentacyjny obiekt tego typu na Górnym Śląsku. W 1945 roku został spalony przez żołnierzy radzieckich.

Ruiny Teatru w Gliwicach | fot. M. Buksa

Obecnie, utrzymywany jako stała ruina, jest jednym z najciekawszych obiektów kulturalnych w regionie i służy prezentowaniu niestandardowych przedsięwzięć artystycznych. Mieści około 300 widzów. Jest częścią Teatru Miejskiego w Gliwicach.

Imielin

Znajdujący się w znacznej części na terenie Imielina zbiornik Dziećkowice jest miejscem, które latem przyciąga mieszkańców okolicznych miejscowości. To piękne miejsce, otoczone lasem i łąkami, niemal dzikie. Próżno szukać tu jednej dużej plaży. Jest za to wiele mniejszych, ukrytych między drzewami. Woda jest tak czysta, że widać dno i pływające przy brzegu małe ryby. Dziećkowice to jeden z najczystszych zbiorników w województwie śląskim, służy jako zbiornik wody pitnej. Oznacza to, że kąpiel w nim jest zabroniona, o czym informują duże tablice. Można za to pływać łódkami, żaglówkami i rowerami wodnymi.

Zbiornik Dziećkowice | fot. UM Imielin

Katowice

W stolicy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jest bardzo wiele do obejrzenia. Miejscem, które niczym magnes przyciąga wiele osób, także gości spoza metropolii, jest niewątpliwie Strefa Kultury w Katowicach. Jeszcze w latach 90.przestrzeń ta była niedostępna dla mieszkańców, funkcjonowała tu bowiem kopalnia Katowice. Teren sąsiadujący ze Spodkiem poddano jednak całkowitej rewitalizacji. Dzisiaj znajdują się tu trzy potężne obiekty: wielka sala koncertowa Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, Muzeum Śląskie, gromadzące swoje zbiory pod ziemią, oraz Międzynarodowe Centrum Kongresowe, w którym odbywają się liczne kongresy i konferencje.

Strefa kultury | fot. UM Katowice

Dużą popularnością wśród zwiedzających cieszą się Zielona Dolina, czyli trawiasty dach MCK, oraz wieża widokowa Muzeum Śląskiego, z których roztacza się świetny widok na Katowice i okolicę. Życie tętni też w amfiteatrze obok NOSPR.

W Katowicach koniecznie trzeba odwiedzić dwa unikatowe w skali europejskiej robotnicze osiedla: Nikiszowiec i Giszowiec. Pierwsze z nich, zaprojektowane przez Emila i Georga Zillmannów, powstało w latach 1908–1919. To dziewięć trzykondygnacyjnych ceglanych bloków, tworzących czworoboki z wewnętrznymi dziedzińcami, na których mieszkańcy mieli do dyspozycji chlewiki, komórki i piece do wypieku chleba. W 1927 r. ukończono budowę najefektowniejszego nikiszowieckiego budynku – kościoła św. Anny.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Katowice to także jedno z najbardziej zielonych miast w Polsce. Ponad 42 proc. powierzchni Katowic zajmują lasy, w tym pozostałości prastarej Puszczy Śląskiej z dwoma rezerwatami przyrody: Ochojec i Las Murckowski. Pierwszy powstał w 1982 r. wzdłuż niewielkiego potoku Ślepiotka. Jako rezerwat florystyczny chroni przede wszystkim rośliny górskie, które rzadko występują na naszym terenie, np. liczydło górskie (najczęściej spotyka się je w Karpatach, Sudetach i Górach Świętokrzyskich). W najbliższych tygodniach będzie można zaobserwować dojrzewające czerwone owoce liczydła.

Rezerwat Las Murckowski powstał w 1953 r. w pobliżu kopalni Murcki i od tego czasu był systematycznie poszerzany. Dziś obejmuje ponad 100 ha, w tym stoki Wzgórza Wandy, najwyższego punktu Katowic. Na jego terenie można znaleźć przede wszystkim wiekowe, majestatyczne buki i dęby. Odwiedzający rezerwat mogą też liczyć na spotkanie z mieszkańcami lasu, np. sarnami czy danielami. Sensacją ostatniego roku było pojawienie się w Lesie Murckowskim puszczyka uralskiego, rzadkiego i wyjątkowego ptaka. W Europie ich populacja jest szacowana ledwie na kilkaset par, przez co od lat są objęte ścisłą ochroną.

Oba katowickie rezerwaty przyrody są doskonałą przestrzenią dla spacerowiczów i rowerzystów. Ich dużym atutem jest lokalizacja – do obu łatwo dojechać w zasadzie z każdego zakątku regionu.

Knurów

Z myślą o pracownikach kopalni Knurów zbudowano osiedla patronackie, z których najciekawszym jest tzw. III Kolonia Robotnicza, przylegająca od północy do terenów kopalnianych. Pierwsze plany kolonii przygotował światowej sławy urbanista, Karl Henrici. Na nich - w pewnej mierze - oparli się późniejsi budowniczowie osiedla. III Kolonia Robotnicza została postawiona w latach 1903-1921 przy przecinającej Knurów drodze z Zabrza do Rybnika (dzisiejsza droga wojewódzka nr 921), na terenach ówcześnie wiejskich. Udało się zrealizować jedynie część północną założenia, ale i tak imponuje ona wielkością: to 90 domów robotniczych, pięć domów urzędniczych oraz obiekty towarzyszące.

Rondo im. Jana Pawła II | fot. metropoliagzm.pl

Ulice dzielą kolonię na nieregularne kwartały zabudowy. Każdy dom posiadał plac gospodarczy, komórkę, szambo, gołębnik i śmietnik; każde mieszkanie – część ogrodu. Na obrzeżach wzniesiono domy noclegowe dla samotnych górników oraz obiekty użyteczności publicznej, np. magiel, dom kultury i konsum. Domy w III Kolonii Robotniczej są podobne, ale nie jednakowe. Stylistycznie nawiązują do tradycyjnego budownictwa śląskiego oraz wzorów angielskich. Jednopiętrowe obiekty mieściły po kilka mieszkań robotniczych. Wyższy standard zapewniono w domach urzędniczych.

Kobiór

Położony w południowo-wschodniej części GZM Kobiór to bardzo dobre miejsce na rozpoczęcie wycieczki tropem książąt pszczyńskich. Na terenie gminy znajduje się Zameczek Myśliwski Promnice. Stanowił on część majątku należącego do ostatnich książąt pszczyńskich z rodziny Hochbergów. Wzniesiony w 1861 r., po pożarze w 1868 r. został odbudowany i w tym kształcie istnieje do czasów współczesnych.

Zameczek Myśliwski Promnice w Kobiórze | fot. UG Kobiór

Na zespół zamkowo-parkowy składa się dziś kilka działek, budynek Zameczku oraz kilka innych obiektów (m.in. dawna książęca wozownia i gajówka).

"Zawsze kochałam Promnice. Jest małe i architektonicznie malownicze, ale nie budzi szczególnego zaciekawienia. Stanowi jakby skrzyżowanie drewnianego domku elżbietańskiego i szwajcarskiego domku wypoczynkowego. Wychodzi na duże, śliczne jezioro, otoczone wspaniałymi drzewami. Kiedy po raz pierwszy je zobaczyłam, było smutne i ponure. Po śmierci drogiego Vatera (nic nie zmieniałabym tu za jego życia) zleciłam pomalowanie ścian na jasne, radosne kolory, kupiłam dużo wygodnych kanap i foteli oraz bardziej wesołe perkale i brokaty. Na początku rodzina była temu przeciwna, ale wkrótce polubili zmiany. Byłam tu bardzo szczęśliwa, również dlatego, że nie było tu miejsca na urządzanie wielkich przyjęć. Jedynie dzieci i członkowie rodziny mogli spędzać tu większość czasu, polując i urządzając pikniki " - pisała o Zameczku księżna Daisy, czyli Maria Teresa Oliwia Hochnberg von Pless (ur. 28 czerwca 1873 w zamku Ruthin w hrabstwie Denbighshire w Walii, zm. 29 czerwca 1943 w Wałbrzychu) – księżna pszczyńska, hrabina von Hochberg, baronowa na Książu, arystokratka, filantropka, pacyfistka i autorka poczytnych pamiętników.

Lędziny

Jednym z najbardziej charakterystycznym punktów w Lędzinach jest Górka Klemensowa, czyli tzw. Klimont. Legendy głoszą, że wzgórze to, pierwotnie zwane Górką Piorunową, było miejscem kultu pogańskiego jeszcze przed X wiekiem n.e. Według jednej z legend, Lędziny były niegdyś zamieszkiwane przez dwa plemiona, które pozostawały w wiecznym konflikcie z powodu odrębnych wierzeń. Właśnie wtedy pojawić się miała ważna postać dla późniejszego rozwoju wiary chrześcijańskiej na tym terenie - misjonarz Klemens. Podobno to właśnie on, jako pierwszy, przyniósł wiarę chrześcijańską do Lędzin. To na jego cześć najwyższe wzniesienie Lędzin nazwano Górką Klemensową.

Górka Klemensowa  | fot. UM Lędziny

Na Klimoncie stoi kościół pod wezwaniem św. Klemensa, doskonale widoczny od strony Tychów. Murowaną świątynię zbudowano w latach 1769-1772, ale badania archeologiczne wykazały, że kościół w tym miejscu istniał już w XII wieku. Dawne dzieje wzniesienia były inspiracją dla noweli “Górka Klemensowa” autorstwa Karola Miarki.

Łaziska Górne

Hałda Skalny w Łaziskach Górnych (usytuowana na wysokości 389 m n.p.m.) to miejsce, z którego rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Widać stąd Tychy, Katowice, Rybnik, wiele okolicznych zakładów i kominów, a przy dobrej widoczności także góry Beskidu Śląskiego.

Jeszcze na początku XXI wieku hałda ulegała samozapłonom, wydzielając do atmosfery dwutlenek siarki i inne toksyczne związki. Mieszkający pod nią ludzie narzekali, że wszystko drży, gdy hałda wybucha.

Hałda Skalny | fot. UM Łaziska Górne

Hałdę ostatecznie jednak ugaszono, obłożono prawie 48 tys. ton ziemi i zasiano trawę (różnych gatunków) oraz rośliny motylkowe (np. łubin). Na szczycie hałdy zrekultywowano zbiornik wody, który służył do schładzania miejsc zapożarowanych. Zmienił się w malownicze jeziorko, w którym żyją ryby. Dziś obfitość trawy na hałdzie przyciąga zwierzęta - często można tu zobaczyć stadka pasących się saren czy zające.

Mierzęcice

Znajdujące się w północnej części GZM Mierzęcice słyną przede wszystkim ze znajdującego się częściowo na terenie gminy Portu Lotniczego Katowice. W pobliżu lotniska znajdują się dwie platformy spotterskie, w tym jedna właśnie w Mierzęcicach (PAS 27). Dzięki niej miłośnicy lotnictwa mogą robić jeszcze lepsze zdjęcia lądującym i startującym samolotom. Ma ona 9 metrów długości oraz 2,5 metra szerokości i taką samą wysokość.  

Platforma spotterska | fot. UG Mierzęcice

Platforma PAS 27 ma optymalną lokalizację do robienia zdjęć samolotom - niemal przez cały dzień operujące po widnokręgu słońce znajduje się za plecami fotografujących, znakomicie oświetlając lądujące maszyny.

Mikołów

Przygotowując się do jednodniowych letnich wypadów na terenie GZM, nie sposób nie uwzględnić w swoich planach Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie. Ta ogromna, urokliwa przestrzeń jest niezwykle urozmaicona, sąsiadują tam bowiem ze sobą lasy, łąki, stawy z roślinnością wodną i bagienną oraz leśne strumienie.

Ogród Botaniczny | fot. Wojciech Mateusiak

Najbardziej znaną częścią ŚOB jest Ogród Żółty, rozpościerający się na Sośniej Górze (329 mn.p.m.). W tej części, typowo parkowej, znajduje się plac zabaw, ścieżki spacerowe, punkty gastronomiczne oraz wieża widokowa, z której w słoneczne dni można podziwiać panoramę Górnego Śląska i Beskidy.  

W Ogrodzie Czerwonym (wejście od ul. Grudniowej) w upalne letnie dni można wypocząć wśród szumiących traw, wielobarwnych kwiatów, akwenów czy dających cień monumentalnych dębów. Są tam m.in. ogrody tarasowe i ogród roślin wodnych.

Mysłowice

Odwiedzając Mysłowice, koniecznie trzeba zajrzeć do Centralnego Muzeum Pożarnictwa. Na odwiedzających czeka tu ponad 4000 eksponatów. W Muzeum znajdują się zarówno ekspozycje stałe, jak i czasowe. Do najciekawszych zabytków w kolekcji należy zaliczyć: sikawki różnych typów (w tym szczególnie cenna bogato rzeźbiona jednoramienna sikawka konna zbudowana w 1717 roku), samochody gaśnicze i autodrabiny, w tym pochodzący z ok. 1912 roku samochód rekwizytowy marki Benz-Gaggenau, autodrabina marki Magirus z 1927 roku czy autopogotowie pożarnicze marki Polski Fiat z 1938 roku, ale także sprzęt alarmowy (w skład którego wchodziły m.in. syreny, bekadła, sygnałówki, pożarowskazy oraz dzwony), armaturę wodną: łączniki, hydranty, smoki wodne, prądownice oraz wiadra skórzane i parciane z przełomu XVIII i XIX wieku czy umundurowanie oraz hełmy strażackie pokazujące zarówno charakter ubioru strażackiego z końca XIX wieku, używanego w strażach Austrii, Prus czy Rosji, jak i XX-wieczne wzory umundurowania z większości państw europejskich, jak również z innych kontynentów np. z Ameryki Południowej.

Centralne Muzeum Pożarnictwa | fot. www.metropolia.slaskie.travel

Bardzo ciekawym miejscem na terenie Mysłowic (ale także Jaworzna i Sosnowca) jest również Trójkąt Trzech Cesarzy. To jedyne miejsce na mapie Europy, w którym od połowy XVIII wieku stykały się granice Rosji, Niemiec i Austrii. 2 maja 2004 roku, dzień po wejściu Polski do Unii Europejskiej, spotkali się tu prezydenci trzech sąsiedzkich miast i została zamontowana tablica z napisem: „W miejscu, w którym niegdyś stykały się granice trzech zaborów, dzisiaj świętujemy wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i jesteśmy dumni, że wspólnie budujemy Europę bez granic”.

W 2007 roku, przed listopadowym Świętem Niepodległości, na terenie Trójkąta Trzech Cesarzy odsłonięto „Obelisk pamięci o dawnym podziale Europy i jej zjednoczeniu”. Władze Mysłowic od dawna snują plany rewitalizacji tego miejsca. Miałyby tu powstać m.in. platforma widokowa oraz centrum historyczne.

Piekary Śląskie

Symbolem Piekar Śląskich już od ponad 85 lat jest kopiec Wyzwolenia. Budowa kopca zaczęła się we wrześniu 1932 roku, ale inicjatywa narodziła się pół wieku wcześniej. Z okazji przypadającej w 1883 roku 200. rocznicy odsieczy wiedeńskiej kopiec chciał budować Wawrzyniec Hajda – niewidomy górnik i gorący polski patriota, przezwany śląskim Wernyhorą. Pretekstem był krótki pobyt króla Jana III Sobieskiego w Piekarach. Nic z tego nie wyszło, bo na budowę nie zgodziły się władze niemieckie, ale do pomysłu wrócono, gdy Piekary wraz z częścią Śląska znalazły się w granicach niepodległej Polski.

W sierpniu 1930 roku usypanie kopca zaproponował Stanisław Mastalerz, jeden z ważniejszych dowódców niedawno zakończonych powstań. Chociaż jednak tym razem nikt nie stwarzał politycznych przeszkód, minęły następne dwa lata, zanim tę ideę podchwycili inni. Gdy zaś się okazało, że kopca nie uda się usypać na przypadającą w 1933 roku 250. rocznicę wyprawy króla Sobieskiego, uradzono, że kopiec upamiętni wyzwolenie Śląska spod panowania niemieckiego. I tak go właśnie nazwano – kopcem Wyzwolenia.

Kopiec Wyzwolenia | fot. UM Piekary Śląskie

Z kopca znajdującego się na wysokości 350 metrów n.p.m można podziwiać panoramę Piekar Śląskich. Widać stąd m.in. bazylikę Najświętszej Marii Panny i św. Bartłomieja.

Będąc w Piekarach Śląskich, warto odwiedzić też Izbę Regionalną. Tutaj można poznać historię piekarskiego drukarstwa jako ważnego ośrodka produkcji polskojęzycznych książek i czasopism na Górnym Śląsku od drugiej połowy XIX wieku do wybuchu II wojny światowej i poznać sylwetki najbardziej znanych drukarzy i wydawców: Teodora Heneczka, Teofila Nowackiego i Konstantego Osadnika.

Psary

W Górze Siewierskiej, na terenie gminie Psary, znajduje się oddane kilka miesięcy temu do użytku Centrum Ekologiczne, będące częścią Zagłębiowskiego Parku Linearnego. Centrum to przede wszystkim miejsce rekreacji. Dla najmłodszych przygotowany jest plac zabaw z bezpieczną nawierzchnią oraz niewielkimi pagórkami o różnej wielkości z huśtawką gniazdową, karuzelą, tyrolką, pierścieniem do balansowania z poręczą, tablicami edukacyjnymi, tablicami aktywności, wirem wodnym, urządzeniami do pomiaru wiatru oraz z elementami do zabawy z dźwiękiem.

Park linearny | fot. UG Psary

Myślą przewodnią placu jest meteorologia, dlatego pojawiły się na nim punkty przybliżające tematykę procesów atmosferycznych oraz ogród meteorologiczny. Dodatkowo na terenie parku znajdują się ogród geologiczny z kamiennymi głazami, sztuczna pasieka z ulami czy ogród roślin ozdobnych. Ponadto można także pospacerować ścieżkami zapobiegania niskiej emisji z 23 zamontowanymi edukacyjnymi tablicami. Znajdują się na nich informacje dotyczące niskiej emisji oraz kody QR odsyłające czytelnika do ogólnodostępnych stron internetowych z dodatkowymi informacjami na dany temat.

Atrakcją dla zwiedzających jest też 15-metrowa wieża widokowa z punktem obserwacyjnym na panoramę Zagłębia Dąbrowskiego.

Pyskowice

Miasto Pyskowice to niewątpliwie dobre miejsce dla miłośników sportów wodnych i osób, które lubią inne formy wypoczynku nad wodą. To za sprawą jeziora Dzierżno Małe. Przyciąga ono nie tylko mieszkańców Pyskowic, ale także Gliwic, Zabrza, Bytomia czy Rudy Śląskiej. To raj dla żeglarzy, motorowodniaków, miłośników windsurfingu czy skuterów wodnych. Zlokalizowano tu też bazę noclegową i gastronomiczną.

Jezioro Dzierżno Małe | fot. UM Pyskowice

Na terenie jeziora znajduje się też wyspa Tumidaj. To jedna z nielicznych naturalnych wysp w GZM, która w dodatku jest też siedliskiem kormoranów. Jezioro posiada też bogate walory krajobrazowe, sporo tu malowniczych zatoczek, a lasy podchodzą niemal pod sam brzeg.

Radzionków

Jedną z największych atrakcji Radzionkowa jest tutejszy Ogród Botaniczny. To jedna z najmłodszych tego typu przestrzeni w Polsce. W 2009 roku gmina Radzionków i Śląski Ogród Botaniczny – Związek Stowarzyszeń podpisały porozumienie o utworzeniu ogrodu na terenie Księżej Góry. Przeznaczono na ten cel 16 ha terenu, który obejmował nieczynne kamieniołomy, fragmenty zadrzewień, muraw, nieużytków, pól uprawnych i zbiorniki wodne.

Śląski Ogród Botaniczny | fot. UG Radzionków

W roku 2010 utworzono tu pierwszą kolekcję muraw ciepłolubnych. W 2012 roku przygotowano infrastrukturę pod zmiennowilgotne łąki, które w kolejnym roku przeniesiono z terenu lotniska w Pyrzowicach w ramach kompensacji przyrodniczej. Wtedy też rozpoczęto prace związane z tworzeniem pozostałych kolekcji: dendrologicznej, sadowniczej, roślin ozdobnych oraz łąk, a także budową budynku Regionalnej Stacji Edukacji Ekologicznej, dróg, ścieżek spacerowych, oświetlenia oraz ogrodzenia ogrodu. Ogród botaniczny w Radzionkowie otwarty jest od maja 2015 roku.

Na terenie ogrodu odbywają się warsztaty terenowe i stacjonarne (w tym laboratoryjne) o charakterze ogólnoprzyrodniczym, chemicznym, geologicznym, fizycznym, a także warsztaty integracyjne, gry terenowe oraz zajęcia artystyczne.

Ruda Śląska

Na terenie Rudy Śląskiej zachowało się wiele imponujących pokopalnianych budynków i kolonii robotniczych. Osiedle robotnicze Kaufhaus znajduje się na granicy dwóch dzielnic Rudy Śląskiej – Nowego Bytomia i Chebzia. Dla swoich pracowników postawili to osiedle właściciele istniejącej do dziś Huty Pokój. Najstarsze domy wielorodzinne, tzw. familoki zostały zbudowane w drugiej połowie XIX wieku – możemy je zobaczyć przy ul. Piotra Niedurnego. Na początku ubiegłego stulecia wzniesiono dla hutników i ich rodzin Kaufhaus, czyli dom towarowy, od którego osiedle wzięło swoją współczesną nazwę.

Jednym z ładniejszych przykładów budownictwa patronackiego na Górnym Śląsku jest też kolonia robotnicza „Carl Emanuel”, czyli tzw. Karmańskie (od nazwy szybu Karl Emanuel). Budowę kolonii rozpoczęto pod koniec XIX wieku z inicjatywy Ballestremów, którzy na południe od osady Ruda posiadali dużą kopalnię Brandenburg (później Wawel) oraz koksownię. Do dziś zachowały się efektowne budynki mieszkalne dla robotników i nadzoru, stojące przy ulicach Wolności i Raciborskiej w dzielnicy Ruda.

Kolonia robotnicza „Carl Emanuel” w dzielnicy Ruda | fot. www.metropolia.slaskie.travel

Z pewnością warto też odwiedzić kolonię „Ficinus”, czyli to zabytkowe osiedle robotnicze przy ul. Kubiny w Rudzie Śląskiej - Wirku. Powstało w latach 1860-1867 dla pracowników kopalni Gottessegen, założonej przez bytomsko-siemianowicką linię rodziny Henckel von Donnersmarck. Nazwa Ficinus pochodzi od nazwiska radcy górniczego i dyrektora generalnego dóbr hrabiego Henckel von Donnersmarcka – Georga Ficinusa, inicjatora budowy osiedla. Kolonia składa się z 16 budynków, w każdym znajdowały się cztery mieszkania, a w nich przedsionek, kuchnia i mały pokój. „Ficinus” miał charakter kolonii wiejsko - przemysłowej. Za budynkami znajdowały się zabudowania gospodarcze – przeznaczone do hodowli drobnego inwentarza oraz niewielkie pola uprawne. Budynki „Ficinusa” w niczym nie przypominają ceglanych śląskich familoków. Niezwykłość osiedla polega na użyciu jako budulca naturalnego piaskowca, pozyskiwanego z okolicznych kamieniołomów. „Ficinus” jest obecnie najstarszym zachowanym zespołem budownictwa patronackiego na Górnym Śląsku. W latach 90. XX wieku przeprowadzono prace rewitalizacyjne kolonii. Obecnie w wyremontowanych zabytkowych budynkach mieszczą się lokale handlowe i usługowe.

Rudziniec

Największą atrakcją gminy Rudziniec jest znajdujący się w Pławniowicach zespół pałacowo-parkowy, z neorenesansowym pałacem z lat 1882-1885 i 1,6-hektarowym parkiem. Do 1945 roku stanowił on rodową siedzibę Ballestremów, jednej z najbogatszych rodzin na Górnym Śląsku. W pałacu przez pewien czas rezydował marszałek Iwan Koniew ze świtą. Podczas pobytu radzieckich żołnierzy w Pławniowicach, z dewastowanego obiektu, podobnie jak w innych tego rodzaju przypadkach, znikło cenne wyposażenie z kolekcjami porcelany i sreber.

Zespół pałacowo-parkowy w Pławniowicach | fot. Materiały prasowe

Pałac, zaprojektowany przez Konstantina Heidereicha z Kopic, po 1945 roku pełnił różne funkcje. Obecnie to Ośrodek Rekolekcyjno-Formacyjny diecezji gliwickiej. Do kompleksu pałacowo-parkowego prócz pałacu z kaplicą należą także zabudowania folwarczne, oficyna ze stajnią i wozownią oraz park.

Siemianowice Śląskie

Wiele ciekawych miejsc znajdziemy też w Siemianowicach Śląskich. Jednym z nich jest Willa Fitznera. Uważana jest ona za ozdobę Siemianowic i perłę architektoniczną centrum miasta. To zabytkowa willa sławnego przemysłowca Wilhelma Fitznera, oddana do użytku po modernizacji w 2010 roku.

Wspaniale odrestaurowany budynek jest obecnie ośrodkiem Siemianowickiego Centrum Kultury, w którym odbywają się różnego typu wydarzenia kulturalne. Niektóre z nich – jak np. cykle „Czwartkowe wieczory kulturalne”, „Znani Siemianowiczanie” i „Muzyczny Elementarz Malucha” – zdążyły już trwale wpisać się w kanon siemianowickiego życia kulturalnego. Na poddaszu Willi swą siedzibę ma także prężnie działająca Grupa Plastyczna „Spichlerz ‘86”.

Pałac Donnersmarcków I fot. UM Siemianowice Śląskie

Blask odzyskuje też inny przepiękny zabytkowy obiekt w Siemianowicach Śląskich: Pałac Donnersmarcków. W wyremontowanych wnętrzach organizowane są różnego rodzaju spotkania, szkolenia, konferencje, a także historyczne spacery. W pałacowych wnętrzach funkcjonuje też browar.

Pałac Donnersmarcków I fot. UM Siemianowice Śląskie

To jednak nie koniec zmian w Pałacu Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich. Do 2023 roku zostaną tu oddane przestrzenie na konferencje czy warsztaty. Dwa lata później do użytku zostanie oddana tzw. część komercyjna pałacu Donnersmarcków. Niektóre gospodarcze zabudowania kompleksu (zabytkowa stajnia i maneż) będą pełnić funkcje hotelowe.

Siewierz

Największą atrakcją turystyczną w Siewierzu jest z pewnością zamek. Należąca niegdyś do biskupów krakowskich budowla w Siewierzu zachowana jest w stanie tzw. trwałej ruiny. Od późnego średniowiecza zamek kilka razy był przebudowywany, pod koniec XVIII wieku został opuszczony i stopniowo niszczał. Do naszych czasów ocalały fragmenty murów z cegły i kamienia, wieża bramna, bastejowy system obronny warowni oraz unikatowy most zwodzony, będący jednym z zaledwie czterech zrekonstruowanych mostów zwodzonych w całej Polsce.

Zamek w Siewierzu I fot. UM Siewierz

Aby jeszcze lepiej poznać Siewierz, warto udać się na spacer po tutejszym Trakcie Biskupim. Wędrówkę można rozpocząć na siewierskim rynku (można tu obejrzeć m.in. kamienicę zamkową i Panny Siewierskie, czyli rzeźbę zdobiącą fontannę), a następnie zobaczyć kościół św. Walentego czy kościółek św. Jana Chrzciciela (jeden z najstarszych w Polsce). W Siewierzu warto też wstąpić do Izby Tradycji i Kultury Dawnej.

Sławków

Od 2021 roku mieszkańcy Sławkowa i turyści mogą korzystać z Parku Doliny Białej Przemszy. Powstał on w okolicy zabytkowego kompleksu zakładów Walcowni, działającej w latach 1826-1888. W tym rejonie znajdują się także pozostałości rzecznego kanału, kapliczka św. Trójcy i trasa pieszo-rowerowa, która biegnie po starym nasypie kolejowym. Dwa drewniane pomosty widokowe nad kanałem oraz kładki na palach o łącznej długości ponad 500 metrów połączyły trasę z atrakcjami przyrodniczymi w pobliżu lasu. Na podmokłych terenach można obserwować ślady bobrów i bogatą roślinność albo nasłuchiwać kukułek.

Drewniane pomosty widokowe I fot. UM Sławków

Na placu zabaw stanęły wieża linowa do wspinaczki, plac do ćwiczeń siłowych dla młodzieży, boisko do siatkówki plażowej, tablice edukacyjne o przyrodzie i historii miasta. Mieszkańcy i turyści mogą wypocząć nad brzegiem rzeki, moszcząc się na schodach i siedziskach. Przewidziano tu także miejsce dla kajakarzy.

Sosnowiec

Wiele do zaoferowania dla mieszkańców GZM i turystów spoza Metropolii ma też Sosnowiec. Doskonałym miejscem do rodzinnego wypoczynku o każdej porze roku jest kąpielisko Stawiki. W jego okolicy znajduje się też Park Bioróżnorodności. Ale amatorom aktywnego spędzania wolnego czasu Stawiki oferują też ścieżki rowerowe, wypożyczalnię sprzętu pływającego, piaszczysto-trawiastą plażę z przebieralniami, plenerową siłownię, plac zabaw czy nowoczesny pomost z ławkami. W okresie letnim kąpielisko strzeżone jest przez ratowników a na wypoczywających czekają wtedy także liczne punkty gastronomiczne, w tym położona nad samym stawem restauracja. Na zbiorniku funkcjonuje również wyciąg wakeboardowy uruchomiony na terenie wydzierżawionym od gminy przez prywatnego inwestora. Na Stawikach o każdej porze dnia można też spotkać biegaczy, spacerowiczy czy fanów nordic walkingu.

Stawiki | fot. www.metropolia.slaskie.travel

W Sosnowcu można zobaczyć także wiele wartościowych zabytków. Najstarszym z nich jest Zamek Sielecki. Jego historia sięga średniowiecza, istniejące tu fortalicjum odnotowano w dokumentach XV-wiecznych. Nowy zamek o charakterze obronnym powstał około roku 1620, wybudowany przez Sebastiana Minora z Przybysławic. Wówczas było to założenie czteroskrzydłowe, z basztami, otoczone fosą. Przebudowany został w 1814 roku przez Ludwika Anhalta Koethena z Pszczyny. Obiekt w roku 1824 uległ zniszczeniu podczas pożaru, a do roku 1832 został odbudowany.

Zamek Sielecki często zmieniał właścicieli, a w latach 60. XIX wieku ówczesny właściciel, hrabia Jan Renard, otoczył go parkiem. W drugiej połowie XIX wieku dokonano największych zmian w architekturze obiektu. Został on pozbawiony skrzydła wschodniego z bramą wjazdową i dzisiaj prezentuje się jako zamek na rzucie podkowy. Przebudowy doprowadziły do zatracenia przez obiekt pierwotnego wyglądu, jednak zabytkowy charakter potwierdzają takie jego cechy charakterystyczne, jak ukształtowanie bryły, cztery narożne wieże oraz ryzality na przedłużeniu skrzydeł bocznych.

Obecny gospodarz zamku - Sosnowieckie Centrum Sztuki - to jedna z najważniejszych w Zagłębiu Dąbrowskim instytucji kulturalnych, zajmująca się działalnością wystawienniczą i edukacyjną oraz promocją sztuki współczesnej.

Świerklaniec

Niewątpliwie największą atrakcją Świerklańca jest Pałac Kawalera wraz z otaczającym go parkiem. Pałac, zwany wcześniej Domem Kawalerów, został zbudowany w latach 1903-1906 dla podejmowania znamienitych gości przez ród Henckel von Donnersmarck. Na elewacji budynku umieszczono wykutą w piaskowcu datę rozpoczęcia budowy „MDCCCCIII” (1903). Pałac Kawalera to dzieło niemieckiego architekta Ernesta von Ihne.

Mapping na Pałacu Kawalera | fot. Urząd Gminy Świerklaniec

Do Świerklańca, na polowania i uczty, przybywał cesarz Wilhelm II ze swoja świtą. Hencklów chętnie odwiedzali również przedstawiciele arystokracji pruskiej oraz innych znakomitych rodów europejskich.

Wszystkie detale architektoniczne, w tym m.in. gzymsy, narożniki, cokół, wykonano z piaskowca, a lico wymurowano z cegły klinkierowej. Wnętrza urządzono z przepychem. Znalazły tam miejsce cenne meble, obrazy, rzeźby, amerykańskie wanny royal, podłogi z dębowego parkietu, posadzki z marmuru, oraz doskonale działające centralne ogrzewanie.

Po zakończeniu II wojny światowej obiekt został odrestaurowany i służył jako ośrodek szkoleniowy dla górnictwa. W późniejszym okresie mieściły się w nim: trzygwiazdkowy hotel, restauracja i kawiarnia.

Obecnie w Pałacu Kawalera odbywają się liczne wydarzenia o charakterze kulturalnym, a cały zespół pałacowo-parkowy w Świerklańcu służy szeroko pojętej rekreacji.

Świętochłowice

W Świętochłowicach koniecznie trzeba zobaczyć jedno z najciekawszych muzeów w GZM, czyli Muzeum Powstań Śląskich. Znajduje się ono w zabytkowym budynku przy ul. Polaka 1.  Projektantami budynku byli Emil i Georg Zillmannowie, architekci znani m.in. z projektów Elektrociepłowni Szombierki, czy najpopularniejszego robotniczego osiedla w Katowicach – Nikiszowca.

Muzeum Powstań Śląskich I UM Świętochłowice

Ekspozycja obejmuje cztery kondygnacje: parter, 1 i 2 piętro oraz antresolę i przybliża historię powstań śląskich oraz plebiscytu przeprowadzonego wśród mieszkańców Górnego Śląska w 1921 roku. Parter przenosi odwiedzającego do czasów poprzedzających powstania. Obejmuje pokaz filmowy oraz wizytę w sali "Świętochłowice AD 1919", w której przygotowano test wiedzy, zdjęcia archiwalne oraz kilka ciekawostek multimedialnych.

Pierwsze piętro to podróż w czasy, kiedy ważyły się losy Śląska. Jest pokój stylizowany na mieszkanie powstańca oraz bytomska ulica przed Hotelem Lomnitz, będącym ówczesną siedzibą Polskiego Komisariatu Plebiscytowego. Zbiór niemieckich i polskich propagandowych plakatów dostępny jest dla turysty zarówno w wersji papierowej, jak i w prezentacji multimedialnej, a drukarnia, stylizowana na tę z czasów plebiscytu, pozwala własnoręcznie odcisnąć pieczęć z przekazem nawołującym do głosowania.

Wystrój i ekspozycja drugiego piętra muzeum dotyczy walk w ramach III powstania śląskiego. Znajdziemy tam replikę samochodu pancernego i gabloty z historyczną bronią palną, a także pomieszczenie sztabu. Całość uzupełniają interaktywne prezentacje. Na jednej ze ścian antresoli znajduje się wirtualny pomnik Powstańców Śląskich. Wyświetlane są na nim imiona i nazwiska powstańców. Każdy może sprawdzić i odszukać bliską mu osobę, uczestnika powstań śląskich.

W Świętochłowicach warto też zajrzeć do parku Skałka. To doskonałe miejsce dla spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów czy miłośników nordic walkingu. Na dzieci czeka tutaj kolorowy plac zabaw, a dorośli mogą popracować nad kondycją i rzeźbą sylwetki na siłowni pod chmurką. W centralnym miejscu parku znajduje się również przystań kajakowa z urokliwą pergolą na piętrze, z której można podziwiać zachody słońca. Na terenie parku znajduje się również bogate zaplecze gastronomiczne, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Tychy

Jednym z najpopularniejszych jezior na terenie GZM są tyskie Paprocany. W ostatnich latach olbrzymią metamorfozę przeszedł znajdujący się przy północno-wschodnim brzegu jeziora Ośrodek Wypoczynkowy MOSiR Paprocany. Dysponuje on bardzo bogatym zapleczem, są tu m.in.: plaża, strzeżone kąpielisko, oryginalny pomost spacerowy, wypożyczalnia sprzętu wodnego, boiska do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki, kort tenisowy, a dla najmłodszych plac zabaw.

Jezioro Paprocany | fot. Radosław Kaźmierczak

Paprocany mogą się pochwalić pierwszą klasą czystości wody. Dzięki temu jezioro jest dziś bardzo popularne wśród wędkarzy. Poławiane są tu m.in.: leszcze, sumy, węgorze, karpie czy szczupaki, a nawet bolenie i amury.

W ostatnich latach znacznie poprawiła się także komunikacja w okolicy. Ruch samochodowy od OW Paprocany do przystani ZREMB i znajdujących się tam obiektów gastronomicznych prowadzi nową, okrężną drogą przez las. Dzięki temu auta zniknęły z paprocańskiej promenady, a biegacze, rowerzyści czy rolkarze mają do dyspozycji nową ścieżkę wokół jeziora.

W Tychach warto też odwiedzić tamtejszą Galerię Sportu. Ten oddział Muzeum Miejskiego został otwarty w 2016 roku na nowym stadionie przy ul. Edukacji. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w naszym regionie i jedno z nielicznych w Polsce.

Tyska Galeria Sportu | fot. Barbara Kubska

Zadaniem Tyskiej Galerii Sportu jest popularyzacja w atrakcyjnej formie, tyskiego sportu i jego najwybitniejszych przedstawicieli. Jak na wciąż młode miasto, Tychy osiągnęły w sporcie już bardzo dużo sukcesów. Z Tychami związanych jest wielu wybitnych sportowców - medalistów olimpijskich, mistrzów świata i Europy. Kolejne sportowe imprezy krajowe i zagraniczne dopisują nowe nazwiska do tej listy.

Wśród licznych propozycji Tyskiej Galerii Sportu znajdują się m.in.:

Wyry

Wyryto gmina w powiecie mikołowskim w której na powierzchni 34,55 km kw. mieszka blisko 8 tys. mieszkańców. Gmina obejmuje obszar dwóch miejscowości, które są oddzielone od siebie lasem – to Wyry i Gostyń.

W Wyrach znajduje się kilka obiektów obszaru warownego „Śląsk”. Wśród nich jest udostępniony do zwiedzania schron bojowy „Sowiniec”, który znajduje się w Gostyni. Jest obiektem średniej wielkości, a jego uzbrojenie stanowiły dwa ciężkie karabiny maszynowe typu Browning wzór 30, kalibru 7,92 mm. Przed II wojną schron ten nie został całkowicie dokończony.  

Sowiniec | fot. UG Wyry

Z inicjatywy Stowarzyszenia na rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium” obiekt odtworzono pod względem wyposażenia i uzbrojenia do hipotetycznego stanu z 1939 r. W schronie znajduje się ekspozycja poświęcona bitwie wyrskiej, która toczyła się m.in. w okolicach schronu „Sowiniec” w dniach 1–3 września 1939 r. W rejonie schronu oraz pomnika Pamięci Żołnierzy Września 1939 r. od 2005 r. w maju są organizowane inscenizacje bitwy z prezentacją stanowisk Grup Rekonstrukcji Historycznych oraz sprzętu i wyszkolenia współczesnego Wojska Polskiego.

Zabrze

Do największych atrakcji turystycznych GZM zaliczane są też dwa zabrzańskie poprzemysłowe zabytki: kopalnia Guido i sztolnia Królowa Luiza. W Guido turyści mogą zjechać pod ziemię na poziomy 170 i 320 metrów (z niego można przejść do poziomu 355, który jest najbardziej surowym rejonem kompleksu) i zobaczyć realia pracy górników w XIX- i XX-wiecznej kopalni. Prezentowane są one dzięki multimediom, ukazującym m.in. strzelanie materiałem wybuchowym i wdzieranie się wody do kopalnianego przekopu. Centralnym punktem poziomu 170 jest kaplica św. Barbary, pełna interesujących kontekstów z życia górniczej patronki. W kaplicy odbywają się msze, koncerty i inne uroczystości religijne. Z kolei na poziomie 320 mieści się pub, w którym organizowane są imprezy kulturalne.

Kopalnia Guido | fot. www.metropolia.slaskie.travel

Sztolnia Królowa Luiza umożliwia wiele wariantów zwiedzania. Obiekty znajdują się zarówno pod ziemią, jak i na jej powierzchni. Dla turystów udostępniony jest odcinek podziemnych wyrobisk, w którym znaleźć można oryginalne tunele i chodniki wykuwane siłą rąk naszych przodków. Podziemne porty załadunkowe, projekcje zagrożeń, jakie czyhały na górników, spływ łodziami - to tylko część atrakcji czekających w podziemiach Sztolni Królowa Luiza.

Sztolnia Luiza | fot. www.metropolia.slaskie.travel

Zbrosławice

Atrakcji nie brakuje także w niewielkiej gminie Zbrosławice, usytuowanej na północy GZM. Warto tu odwiedzić m.in. Zabytkową Stację Wodociągową „Zawada” w Karchowicach. To kompleks obiektów, parowych urządzeń pompowych i kotłów z lat 20. ubiegłego wieku.

Wybudowana z inicjatywy rządu pruskiego w 1895 r. stacja miała pomóc w rozwiązaniu palącego problemu zaopatrzenia w wodę pitną powstających zakładów oraz rozrastających się miast i osiedli w zachodniej części Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

Stacja była wielokrotnie rozbudowywana i modernizowana, a do 1967 r. bazowała na zespołach pompowych napędzanych parą wodną wytwarzaną w ogromnych kotłach. Dziś krystalicznie czysta woda czerpana m.in. z odwierconej w 1882 r. do głębokości ok. 200 m studni głębinowej jest pompowana do odbiorców przez elektryczne, nowoczesne agregaty.

Szczęśliwym zbiegiem okoliczności i staraniem kolejnych pokoleń pracowników zawadzkich wodociągów (obecnie zakład wchodzi w skład Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów SA w Katowicach) monumentalne, zabytkowe urządzenia z epoki pary zachowały się do czasów współczesnych. W 2004 r. kompleks udostępniono do zwiedzania.

Preria Wilkowice | fot. UG Zbrosławice

Gmina od lat postrzegana jest przez pryzmat branży konnej. Znajdują się tutaj 2 duże ośrodki jeździeckie- Ośrodek Jeździecki Zbrosławice oraz Preria Wilkowice. Ośrodek Jeździecki w Zbrosławicach to najstarsza tego rodzaju instytucja w gminie, a jej historia sięga lat 70., gdy studenci Uniwersytetu Śląskiego pozyskali niezagospodarowane tereny należące do zakonu boromeuszek. Preria Wilkowice to z kolei nowoczesny ośrodek zajmujący się treningiem sportowym koni i jeźdźców oraz prowadzący pensjonat dla koni.

materiały promocyjne partnera