Restauracje McDonald's to nie tylko jedzenie i miejsca spotkań. W większości (90 proc. w Polsce) zarządzają nimi franczyzobiorcy, lokalni przedsiębiorcy, którzy są znaczącymi pracodawcami i dobrymi sąsiadami, wspierającymi społeczności. Jednym z nich jest Bogusław Maziarz, licencjobiorca McDonald's od ponad 23 lat.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bogusław Maziarz jest franczyzobiorcą McDonald’s od 1999 roku. Prowadzi 15 restauracji w województwach śląskim i opolskim, między innymi: w Rybniku, Opolu, Katowicach, Raciborzu, Wodzisławiu Śląskim i Gliwicach. Zanim został licencjobiorcą McDonald’s, miał już doświadczenie biznesowe. Prowadził firmę hurtowo-detaliczną. Kiedy w 1998 roku do Polski intensywnie wchodziły duże sieci handlowe, poczuł, że jego przyszłość jest niepewna i trudno zaplanować strategię biznesowo-ekonomiczną na przyszłość. Dlatego zamiast walczyć z dużymi firmami, zdecydował się zostać częścią dużej, globalnej marki.

Dom Ronalda McDonalda w Warszawie
Dom Ronalda McDonalda w Warszawie 

Marka McDonald’s była mu dobrze znana i bliska, bo pod koniec lat 80. i na początku lat 90. przebywał w Stanach Zjednoczonych. W Polsce często odwiedzał z dziećmi Maka. Zdecydował się więc spróbować swoich sił. Do nawiązania współpracy przekonała go przede wszystkim stabilność prowadzenia restauracji pod złotymi łukami – umowę podpisuje się na 20 lat. Pierwszą restaurację Bogusław Maziarz otworzył 1 grudnia 1999 roku.

Uczestnictwo w życiu lokalnej społeczności

Wszystkie restauracje, które prowadzi obecnie, zlokalizowane są w odległości godziny jazdy samochodem. Taka bliskość pozwala przedsiębiorcy wejść w życie mieszkańców, zrozumieć ich perspektywę. – Chociaż działam pod szyldem firmy globalnej, prowadzę lokalny biznes i uczestniczę w życiu lokalnej społeczności. Mieszkam w regionie, w którym prowadzę restauracje, więc wiem, jakie potrzeby mają mieszkańcy i jakie problemy ich spotykają. Wraz ze swoim zespołem staram się być częścią wydarzeń, które dzieją się wokół. Lokalna społeczność jest dla mnie niezwykle ważna, nie sposób nie być jej częścią – mówi Bogusław Maziarz.

Do dziś pamięta pierwszą inicjatywę, w którą się zaangażował. Był to żużel, który w Rybniku cieszy się ogromną popularnością. W mieście działa bardzo silna sekcja młodzieżowa, w ramach której dzieci do lat 15 uczą się tego sportu. Licencjobiorca od samego początku prowadzenia restauracji w Rybniku zaangażował się we wsparcie finansowo-marketingowe sekcji, aby spopularyzować żużel, i do dziś to robi. Współpraca z klubem trwa od ponad 20 lat.

Dom Ronalda McDonalda w Warszawie
Dom Ronalda McDonalda w Warszawie 

Na pomoc chorym dzieciom i ich rodzinom

Bogusław Maziarz wspiera także Fundację Ronalda McDonalda. Misją Fundacji jest tworzenie, wspieranie i realizacja programów, które pomagają dzieciom żyć w zdrowiu, a chorym być blisko rodziców i rodziny w trudnych momentach. Dlaczego franczyzobiorca zaangażował się w działania na rzecz Fundacji Ronalda McDonalda? – Skłoniła mnie do tego wizyta w szpitalu onkologicznym w Warszawie, która miała miejsce 20 lat temu i odbyła się w związku z zaproszeniem prof. Adama Jelonka, Prezesa Honorowego Zarządu Fundacji Ronalda McDonalda. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że problem chorób nowotworowych u dzieci jest tak poważny, a dzieci na oddziale jest tak wiele. Do dzisiaj pamiętam twarze maluchów, które siedziały na łóżkach. Ta wizyta uświadomiła mi, że pomoc w tym obszarze jest niezwykle ważna i cenna, wiele mnie nauczyła – spojrzałem na życie z zupełnie innej perspektywy i uświadomiłem sobie, jak jest nieprzewidywalne, ale też i kruche – mówi Bogusław Maziarz.

Franczyzobiorca po raz pierwszy wsparł Fundację 20 lat temu, biorąc udział w aukcji prac rysunków dzieci chorych onkologicznie, która odbyła się w czasie turnieju golfowego w Szczecinie. Razem z partnerką, zaczęli brać udział w kolejnych aukcjach organizowanych przez Fundację Ronalda McDonalda. Do dziś mają wszystkie obrazy, które wylicytowali. Około 15 prac wisi w pokoju w ich biurze, w którym odbywają się spotkania i szkolenia pracowników McDonald’s, a ich wartość z roku na rok rośnie wraz z sentymentem i przywiązaniem.

Zarażanie pasją do pomagania

Bogusław Maziarz wspiera również Domy Ronalda McDonalda, zlokalizowane w Krakowie i Warszawie. To bezpłatne, doskonale wyposażone miejsca dla rodzin hospitalizowanych dzieci, w których, mieszkając w sąsiedztwie szpitali, mogą odpocząć, przygotować posiłek, zrobić pranie, zasnąć w komfortowych warunkach – tak jak w domu, pozostając jednocześnie blisko małego pacjenta. – Kiedy choruje dziecko, to choruje cała rodzina, a jeżeli jesteśmy w stanie w jakikolwiek sposób pomóc rodzinie, aby mogła w tym trudnym okresie być razem, to powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, bo bliskość przyspiesza leczenie, a obecnie w Polsce mało szpitali daje możliwość rodzinom przebywania w tym samym miejscu, w komfortowych warunkach – mówi franczyzobiorca.

Aby zwiększyć świadomość swoich pracowników, że niesienie pomocy ma znaczenie, franczyzobiorca od czasu do czasu organizuje dla pracowników wyjazdy do Domu Ronalda McDonalda w Krakowie. Chce pokazywać pracownikom, na co są przeznaczane środki przekazywane Fundacji – chociażby ze sprzedaży ciastka owsianego w restauracjach czy w ramach McHappy Day – corocznej, globalnej akcji. W czasie jej trwania, przez dwa grudniowe weekendy, złotówka ze sprzedaży każdej porcji frytek jest przekazywana Fundacji Ronalda McDonalda. Pod koniec ubiegłego roku, w ramach tej akcji, organizacja Bogusława Maziarza zebrała aż 56 tys. zł.

Ambulans Fundacji Ronalda McDonalda
Ambulans Fundacji Ronalda McDonalda 

Wczesna diagnostyka najważniejsza

Fundacja prowadzi wiele programów. Bogusławowi Maziarzowi najbliższy jest jednak Ambulans Fundacji Ronalda McDonalda, który realizuje w całym kraju bezpłatne, przesiewowe badania USG najmłodszych i umożliwia wczesną diagnostykę. Ambulans Fundacji dociera do małych miejscowości, w których trudno jest znaleźć specjalistów z zakresu nowotworów u dzieci. Franczyzobiorca stara się sprowadzać mobilną klinikę do miast, w których prowadzi restauracje. Ostatnio taki ambulans był w Gliwicach i na rynku w Rybniku. Co dalej? Bogusław Maziarz nie zamierza się zatrzymywać. Dołoży swoją cegiełkę do budowy trzeciego Domu Ronalda McDonalda w Polsce – by powstał jak najszybciej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej