W nocy z piątku na sobotę (6/-7 maja) do śmiertelnego wypadku doszło w Pszczynie. Zginął 33-latek, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Uciekając, wjechał pod prąd i czołowo zderzył się z innym autem. Zmarł zaraz po przewiezieniu do szpitala.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątek przed północą funkcjonariusze pszczyńskiej drogówki usiłowali zatrzymać do kontroli opla, który przemieszczał się bez włączonych świateł. Kierujący autem nie zatrzymał się i zaczął uciekać.

- Policjanci ruszyli w pościg. Jednak akcja nie wyglądała tak, że cały czas widzieli uciekiniera. Ten kluczył, w pewnym momencie policjanci stracili go z oczu. Okazało się, że przejeżdżając jedno z rond, wjechał pod prąd i zderzył się z innym samochodem, którym kierowała 51-letnia kobieta. Po zderzeniu opel dachował - mówi Jadwiga Śmietana, rzeczniczka pszczyńskiej policji.

Gdy policjanci dotarli na miejsce wypadku, była już tam karetka, która udzielała pomocy poszkodowanym. 51-latka została przewieziona do miejscowego szpitala. Nie odniosła obrażeń, które zagrażają jej życiu.

Po wypadku w Pszczynie nie żyje 33-latek, który uciekał przed policją

Uciekinier - 33-letni mieszkaniec Zabrza - był w dużo gorszym stanie. Ratownicy reanimowali go. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR.

- Po przywróceniu czynności życiowych mężczyzna został przetransportowany do śmigłowca. Podczas próby przelotu do szpitala w Bielsku-Białej czynności życiowe mężczyzny ponownie ustały. Helikopter tuż po wzniesieniu wylądował, by prowadzić kolejną akcję reanimacyjną. 33-latek został przewieziony karetką do szpitala w Pszczynie. Tam też zmarł - dodaje Śmietana.

Rzeczniczka mówi, że trwają dalsze czynności w tej sprawie. - Ustalamy, dlaczego mężczyzna podjął ucieczkę i nie zatrzymał się do kontroli.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    > 33-latek został przewieziony karetką do szpitala w Pszczynie. Tam też zmarł

    Sądząc z wieku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że niestety zdążył się już rozmnożyć...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Dzienna dawka dobrego newsa. Policja nie dała rady, dopiero anonimowa kobieta...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0