Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zgłoszenie o pożarze hali przy ul. Jaskółek w Studzieniacach pod Pszczyną straż pożarna otrzymała w niedzielę około godz. 5.30.

– Po przybyciu na miejsce kilku jednostek straży pożarnej okazało się, że pożar jest poważniejszy, niż wynikało ze zgłoszenia. Trzeba było wezwać kolejne jednostki. W sumie w akcji brało ich udział ponad 20 – mówi młodszy brygadier Mateusz Caputa, oficer prasowy Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Pszczynie.

Zawalił się dach

Dla strażaków priorytetem było ratowanie parteru hali, gdzie składowane były substancje chemiczne do produkcji chemii gospodarczej oraz ochrona pobliskiego budynku, który w każdej chwili mógł zająć się ogniem. Nie udało się uratować dachu hali, który płonął już w momencie przybycia strażaków na miejsce. Dach zawalił się. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.