Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do pierwszego napadu doszło w rejonie ulicy Wyciska na Zaborzu. Trzech chłopców zaczepiło tam kolegę, po czym ukradli mu buty sportowe. Chwilę potem oficer dyżurny komendy odebrał zgłoszenie, że na pobliskiej ulicy Korczoka ktoś napadł na nastolatka i ukradł mu pączki.

- Rysopis napastników pasował do sprawców, którzy wcześniej dokonali kradzieży na Wyciska - mówi jeden z oficerów śląskiej policji.

Nastolatkowie byli uzbrojeni w maczetę i pałkę

Kryminalni wiedzieli, że sprawcy byli bardzo młodzi, więc poprosili o pomoc w wytypowaniu podejrzanych oficerów zajmujących się zwalczaniem przestępczości nieletnich. Kilka godzin po drugim napadzie zatrzymano sprawców. To uczniowie szkoły podstawowej w wieku 13, 14 i 15 lat.

- Podczas obu napadów byli uzbrojeni w maczetę i pałkę teleskopową - podkreślają policjanci.

Policjanci przekazali materiały dotyczące zatrzymanych sądowi rodzinnemu. On zdecyduje, jaką poniosą karę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.