Od podnoszenia stawek za parkowanie i powiększenia strefy płatnego parkowania nie ma odwrotu. Prezydent Marcin Krupa zapowiada, że nie wycofa się ze zmian.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przemysław Jedlecki: Dlaczego ceny parkowania w Katowicach powinny być wyższe? 

Marcin Krupa, prezydent Katowic: Codziennie do Katowic wjeżdża średnio 123 tys. samochodów z rejestracjami z innych miast. W 2019 r. zrobiliśmy badania, z których wynika, że 47 proc. pojazdów parkuje w centrum na co najmniej trzy godziny, z czego samochody spoza Katowic stanowią aż 61 proc. Jaki jest efekt? Mieszkańcy Katowic, którzy chcą załatwić sprawy w centrum, nie mogą znaleźć miejsca parkingowego. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku osób zamieszkujących śródmieście. Nasz cel to zachęcenie kierowców z innych miast, by korzystali z komunikacji publicznej. Daliśmy też alternatywę - mamy cztery centra przesiadkowe, w tym trzy o charakterze park and ride.

Centrum Przesiadkowe w Brynowie
Centrum Przesiadkowe w Brynowie  Aleksander Chodura / Gazeta Wyborcza

Z czego wynika proponowana stawka 3 zł za pierwszą godzinę parkowania?

- Uwzględnialiśmy specyfikę naszej aglomeracji, która jest inna niż w Krakowie, Warszawie czy Poznaniu, gdzie jest jedno duże miasto otoczone mniejszymi miejscowościami. Tam ceny są wyższe, bo inaczej wygląda natężenie ruchu. Dotychczasowa stawka, to znaczy 2 zł za godzinę, jest bardzo niska i nie była zmieniana od lat. Planujemy podnieść ją o 50 proc. Nasz zasadniczy cel to wymuszenie rotacji pojazdów, która teraz jest bardzo niska. Osoba załatwiająca sprawy w centrum przez 1-2 godziny nie odczuje podwyżki. Natomiast osoby parkujące przez cały dzień - już tak. I o to chodzi, by osoby dojeżdżające do pracy wybierały pociąg, autobus lub tramwaj. Zależy nam na wyrabianiu trwałych nawyków, bo to przełoży się na efekt w całym systemie transportu.

Podczas warsztatów w ramach Miast Idei wiele osób zwracało uwagę, że cena za pierwszą godzinę parkowania w centrum Katowic powinna być wyższa. Argumentowano, że taka kwota nie zniechęci kierowców. Co pan o tym sądzi?

- 3 zł to stawka za pierwszą godzinę. Za kolejne zapłacimy już więcej, bo 3,6 zł za drugą i 4,2 zł za kolejne. Zmiany wprowadzamy ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie. Mają one służyć naszym mieszkańcom. 3 zł to także prawie najwyższa możliwa stawka, jaką aktualnie zgodnie z przepisami prawa możemy proponować.

Podczas debaty wspominał pan, że jeszcze w tym roku w ramach SPP powstanie strefa śródmiejska. Czy wiadomo, jakie może objąć ulice, jaka tam może być stawka za parkowanie? 

- Śródmiejska strefa będzie w Katowicach kolejnym elementem ewolucyjnych zmian. Jej wprowadzenie oznacza także możliwość dalszego podnoszenia stawek. W drugim kwartale tego roku omówimy tę kwestię z mieszkańcami podczas konsultacji społecznych. Chcemy poznać oczekiwania katowiczan i dopasować do nich propozycje rozwiązań - zarówno jeśli chodzi o konkretne zdefiniowanie obszaru, jak i wysokości opłat.

Ceny za postój to jedno. Jest jeszcze kształt SPP. Czy miasto zlikwiduje białe plamy takie jak np. plac Sejmu Śląskiego czy parking przy al. Korfantego w miejscu po Pałacu Ślubów, gdzie można parkować całymi dniami za darmo? To środek miasta. 

- Do każdej "białej plamy" podchodzimy indywidualnie. Podał pan dwa przykłady, jednak takich miejsc jest o wiele więcej. Jedno jest pewne - ich liczba będzie się sukcesywnie zmniejszać.

A co z rozszerzeniem całej strefy? Eksperci i mieszkańcy są zgodni, że obecna jest niewielka, że wypycha samochody na Koszutkę czy os. Gwiazdy i w efekcie mieszkańcy tych miejsc mają problemy z parkowaniem. Wiele miast powiększa strefy, Katowice nie.

Strefa płatnego parkowania w Katowicach może zostać powiększona o Koszutkę
Strefa płatnego parkowania w Katowicach może zostać powiększona o Koszutkę  Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

- To ważne, że w zakresie oczekiwań co do rozszerzenia SPP mówimy z ekspertami i mieszkańcami jednym głosem. Od powiększenia SPP nie ma odwrotu. Podkreślam jednak - nic na siłę. Jeśli mieszkańcy będą chcieli włączenia kolejnych terenów miasta do SPP, nie widzę przeszkód. Podczas konsultacji w II kwartale tego roku będziemy się zajmować także tym tematem.

Jest jeszcze jeden wątek. W centrum Katowic parkuje więcej kierowców, niż jest miejsc. Rozjeżdżane są trawniki, chodniki, deptaki. Boję się, że zmiana stawek nic nie da, jeżeli nadal będzie tolerowane nielegalne parkowanie. Straż miejska wydaje się być bezradna.

- Skala zjawiska jest naganna. Straż miejska tylko w zeszłym roku interweniowała aż 1957 razy wyłącznie w sprawie rozjeżdżania zieleńców. Mandaty są także nakładane dzięki inteligentnemu monitoringowi, więc to, że ktoś nie ma blokady na kole, nie oznacza jeszcze, że mu się upiekło. Gdy tylko wejdą w życie zmiany dotyczące stawek za parkowanie, na pewno wyślemy więcej patroli straży miejskiej m.in. na os. Gwiazdy czy Koszutkę, żeby sprawdzać, czy osoby przyjeżdżające do tych części miasta parkują zgodnie z przepisami.

Rozmawiałem z prezydentem miasta graniczącego z Katowicami. Wspominał o karcie mieszkańca Katowic i ulgach dla katowiczan. Uważa, że nie należy różnicować mieszkańców metropolii. Tymczasem teraz dochodzi ulga w parkowaniu, czyli abonament za 200 zł na całą strefę. Nie boi się pan, że samorządowcy z innych miast obrażą się na pana? 

- Mieszkańcy Katowic, którzy odprowadzają tu podatki, a tym samym zrzucają się m.in. na budowę nowych dróg i parkingów, zasługują na szczególne traktowanie. Zresztą podczas naszej debaty eksperci z Krakowa i Poznania mówili, że to dobry kierunek. Katowice mają wyjątkową pozycję na mapie metropolii. Mamy urzędy wojewódzkie, uniwersytety, duże firmy zatrudniające tysiące ludzi. Żadne inne miasto w metropolii nie zmaga się z takimi problemami parkingowymi jak my. O współpracę z innymi miastami metropolii jestem spokojny. Nawet jeśli się w czymś nie zgadzamy, to w sposób partnerski potrafimy ze sobą współpracować.

Parkowanie to tylko jeden z elementów zarządzania mobilnością w mieście. Co jeszcze, oprócz wyższych cen parkowania, może przekonać kierowców, by zaczęli zostawiać samochody w centrach przesiadkowych Zawodzie i Brynów? 

- Widzę, że w mediach społecznościowych dyskusja toczy się głównie wokół wątków finansowych. Tymczasem chcemy zachęcać do korzystania z centrów przesiadkowych nie tylko oszczędnościami w portfelu, ale też na czasie. Z Zawodzia można dojechać do centrum w 12 minut. Samochodem trzeba czasem przebijać się przez korki, szukać miejsca do zaparkowania, następnie przebijać się przez korki, wyjeżdżając z miasta. Pamiętajmy także, że obostrzenia pandemiczne sprawiły, że dziś jest o wiele mniej pojazdów na ulicach, więc ludzie nie widzą potrzeby korzystania z centrów przesiadkowych. Gdy jednak pandemia się skończy, ceny za parkowanie wzrosną, ulice się zatłoczą, to proszę mi uwierzyć, że centra przesiadkowe zapełnią się samochodami. Tak było w dużych miastach w całej Polsce.

Na razie tramwaj na południe to tylko rozjazd przy Centrum Przesiadkowym w Brynowie
Na razie tramwaj na południe to tylko rozjazd przy Centrum Przesiadkowym w Brynowie  fot. pj

A co z budową dróg rowerowych i tramwaju na południe? W tym drugim przypadku mijają kolejne lata i terminy, a tramwaju jak nie było, tak nie ma.

- W przypadku rowerów może przytoczę kilka liczb. W latach 2018-2020 powstało aż 15,7 km nowych dróg rowerowych w różnych częściach miasta. W tym okresie łączne nakłady na infrastrukturę rowerową wyniosły ponad 82 mln zł. Do tego mamy największą sieć rowerów miejskich w metropolii, która w zeszłym roku liczyła 83 stacje. Docelowo będzie ich 150. Jeśli chodzi o tramwaj, to jesteśmy zdeterminowani, by dokończyć ten projekt. Ale tego typu inwestycje wymagają długotrwałych uzgodnień, uzyskiwania zgód. Aktualnie czekamy na uzyskanie decyzji środowiskowej. Pewna grupa osób nie chce tramwaju na południe. Wpłynęło w tej sprawie wiele różnych skarg i to wszystko musi być rozpatrzone oraz ocenione przez odpowiednie instytucje. Uspokajam jednak - tramwaj na południe na 100 proc. powstanie.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    UWIERZĘ JAK KRUPA BĘDZIE................ DOJEŻDZAŁ Z KOSTUCHNY MA MŁYŃSKĄ KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ ???
    @PISwPRAKTYCE
    Raczej wiejską.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @PISwPRAKTYCE
    No właśnie, może prezydent Krupa da przykład i zacznie od siebie. Łatwo jest dawać rady innym, samemu będąc transportowanym samochodem służbowym od drzwi do drzwi.
    A gdy pan Krupa pojedzie z wizytą do ościennego miasta, to niech nie zajmuje koperty z puli tamtejszego ratusza, ale niech płaci tak, jak chce by płacili w Katowicach mieszkańcy Sosnowca, Chorzowa czy Mikołowa.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak nadal tak działać będzie komunikacja miejska to wszystko się zapełni poza centrami,. Jak się prowadzi od lat politykę bałwochwalczą dla samochodów, to teraz ciężko? Tolerowało się parkowanie na trawnikach, chodnikach i jakby tylko można to na klatkach schodowych, to teraz są skutki. A ostatnia podróż autobusem linii 297 zmusiła mnie do myślenia o....... samochodzie albo o zmianie tego miasta na inne. Może prezydent przejedzie się tą linią? A może spróbuje przesiąść się koło AWF z linii 193 do 297????? Światła są tak świetnie (oczywiście dla autek) ustawione, że stojący tam mogą tylko obserwować jak odjeżdża ich przesiadkowy autobus i potem czekać na następny!
    już oceniałe(a)ś
    12
    1
    Przy tak niskich podwyżkach opłat za parkowanie, nieobjęciu opłatą parkingu w strefie kultury, zakazie wjazdu autobusów innych miast do centrum i głuchocie na konieczność wprowadzenia stref bez samochodu odnoszące się do wiary zapewnienia prezydenta, że CP się zapełnią, jawią się jako pobożne życzenia.
    @sssmog
    Ale to pitolenie o CP i innych podobnych sukcesach dobrze się sprzedaje w mediach, zwłaszcza, że czytają to często ludzie spoza miasta, którzy nie mają pojęcia, jak to wszystko tu naprawdę działa. Na konkretne problemy za to jest zawsze odpowiedź typu "analizujemy, konsultujemy, trzeba podejść indywidualnie, kierunek jest słuszny, ewolucja a nie rewolucja, jeżeli mieszkańcy będą chcieli" i tak dalej. Czyli g... robimy ale wytłumaczenie jest
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Pracuję w trybie 24/7 po 22 oraz w dni wolne od pracy nie można ani się dostać ani wydostać w normalny sposób z centrum Katowic. Jeśli autobus nie przyjedzie, albo ucieknie bo kierowcy się spieszy do domu i nie trzyma się rozkładu (często) to człowiek utyka na przystanku na godzinę lub dłużej...
    Pierwszy autobus na moim osiedlu jest kwadrans po 5 rano. Jadąc do pracy na 6 jestem na styk lub się spóźniam.
    Nocny autobus nie objeżdża całej dzielnicy tylko jej fragment i trzeba iść w nocy przez całą dzielnicę aby dostać się na przystanek. W wigilię i nowy rok są skracane rozkłady jazdy.
    No i największy syf TOUR DE POLOGNE w dzień roboczy w centrum miasta.....
    @seba
    Po co mi bilet miesięczny na autobus skoro miesięcznie muszę wydać po 300-400 złotych na Ubera/Bolta, żeby w ogóle dostać się do pracy lub z pracy do domu?
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    > Straż miejska tylko w zeszłym roku interweniowała aż 1957 razy wyłącznie w sprawie rozjeżdżania zieleńców.

    Aż 1957 razy? To zaledwie średnio 5.36 raza dziennie. Sorry, ale tyle osób parkujących na trawniku może znaleźć jeden strażnik w kilka godzin. Czy tym się zajmuje tylko jedna osoba?
    @niwelator
    jeden strażnik w godzinę
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak zwykle jakieś pie...ty i brak konkretnych odpowiedzi na trudne pytania (dobrze, że się tym razem w ogóle pojawiły). Byle nikomu nie podpaść i się nie narobić, wygrać kolejną kadencję i kręcić lody przez kolejne lata
    już oceniałe(a)ś
    8
    1
    NIE MA ulg dla mieszkańców !

    Ile osób kupi abonament jeśli sporadycznie bywa w centrum ? Czemu nie ma zróżnicowania w cenach POJEDYŃCZYCH stawek za godzinę parkowania ?
    W jaki sposób władza na prawdę uwzględnia mnie jako osoby płacącej tutaj podatki ?
    Gdzie niby ta ulga ?
    już oceniałe(a)ś
    8
    2
    Jeśli parking w sąsiedztwie NOSPR dalej będą na długie tygodnie zamieniać w estradę, to nie pozostanie nic innego jak przerobić NOSPR na parking. Jeszcze dwa lata temu bywalcy NOSPR mogli bez problemu tam zaparkować, ale to już nieaktualne. I co dalej?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0