Władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) zleciły przeprowadzenie badania przesiewowego na obecność koronawirusa we wszystkich swoich kopalniach. Testy potrwają do niedzieli.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Stłumienie ognisk zakaźnych jest warunkiem koniecznym do kontynuacji niezakłóconej pracy kopalń. Nasi pracownicy przechodzą zakażenie koronawirusem bezobjawowo, więc takie badania są najskuteczniejszym sposobem walki z pandemią - podkreśla Artur Dyczko, wiceprezes i szef Sztabu Kryzysowego JSW.

Do pracy tylko górnik z negatywnym wynikiem testu

Zapewnia, że spółka jest przygotowana organizacyjnie i technicznie, aby zakończyć testy do niedzieli.

Zakup testów do badań sfinansowała JSW. Do badań przystępują zmiany kończące pracę, ruch kopalń nie jest zagrożony. Uzyskanie wyniku negatywnego z przeprowadzonego testu będzie podstawą do powrotu górnika do pracy.

JSW poinformowała, że liczba zakażeń koronawirusem wśród jej pracowników wzrosła z czwartku na piątek  o 97 przypadków - z 1199 do 1296. Najwięcej, bo aż 1171 przypadków, zdiagnozowano w KWK Pniówek. To największe ognisko koronawirusa wśród wszystkich śląskich kopalń. Z powodu liczby zakażeń zakład wstrzymał wydobycie już 10 maja.

333 górników JSW na kwarantannie

Z 18 do 114 wzrosła liczba zakażonych w ruchu Zofiówka. 6 przypadków koronawirusa zdiagnozowano w kopalni Jastrzębie-Bzie, 3 w Ruchu Borynia i 2 w kopalni Budryk w Ornontowicach. Na kwarantannie przebywa 333 pracowników JSW.

Koronawirus. W kopalniach JSW obowiązują nowe procedury

Procedury minimalizujące ryzyko zakażenia koronawirusem zostały wprowadzone w JSW w połowie marca. Na terenie zakładów spółki stworzono m.in. dodatkowe punkty do mycia i dezynfekcji rąk. Ograniczono liczbę osób w windach zjeżdżających pod ziemię i wyjeżdżających na powierzchnię.

Górnicy mają używać ochronnych masek i okularów nie tylko na stanowiskach pracy, ale także w drodze do nich oraz na powierzchni kopalni.

Systematycznie przeprowadzana jest dezynfekcja najbardziej newralgicznych miejsc: łaźni, lampowni, cechowni i ważnych ciągów komunikacyjnych oraz wind górniczych. Codziennie odbywa się też pomiar temperatury ciała wchodzących na teren zakładu pracowników. 

Kopalnie JSW już od 23 marca pracują w skróconym trybie trzyzmianowym, który ma ograniczyć kontakty pracowników pracujących na różnych zmianach.

– Od JSW zależy los tysięcy miejsc pracy w regionie. Działamy konsekwentnie, ponieważ zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nas ciąży – zapewnia wiceprezes Dyczko.

Podkreśla, że Jastrzębska Spółka Węglowa wywiązuje się z kontraktów, a transporty węgla koksowego i koksu są odprawiane na bieżąco.

JSW zatrudnia 22 tysiące osób.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    No to będzie znów rekordzik
    już oceniałe(a)ś
    0
    0