Dzięki staraniom związkowców śląscy policjanci dostaną sprzęt ochrony osobistej o wartości 400 tys. zł. Pieniądze na jego zakup przekazano z Funduszu Prewencyjnego PZU.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fundusz Prewencyjny PZU powstał kilkanaście lat temu na podstawie umowy zawartej pomiędzy komendą wojewódzką policji w Katowicach a firmą ubezpieczeniową. Jego celem jest wsparcie finansowe policjantów i członków ich rodzin poszkodowanych w efekcie „zdarzenia losowego, ciężkiego zachorowania, trwałej utraty zdrowia w wyniku choroby lub wypadku”. Fundusz może też finansować działania z zakresu profilaktyki zdrowotnej.

Znajdujące się na koncie funduszu pieniądze rozdziela komisja, w skład której wchodzą związkowcy oraz przedstawiciele kierownictwa śląskiej policji. Najczęściej są one wydawane na dofinansowanie rehabilitacji policjantów, którzy nabawili się różnego rodzaju urazów podczas służby.  

400 tys. zł na środki ochrony przed koronawirusem

Po wybuchu pandemii koronawirusa z inicjatywy działaczy zarządów wojewódzkich NSZZ Policjantów i NSZZ Pracowników Policji w Katowicach zdecydowano o przekazaniu z Funduszu Prewencyjnego PZU 400 tys. zł na zakup sprzętu ochronnego dla funkcjonariuszy.

- Ma to maksymalnie ograniczyć możliwość wystąpienia zakażenia wśród policjantów oraz pracowników cywilnych komend - podkreśla Maciej Dziergas, rzecznik prasowy zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach.

Wydział zaopatrzenia śląskiej policji, korzystając z dodatkowych pieniędzy, kupił kombinezony ochronne, płyny do dezynfekcji, rękawiczki, maseczki jednorazowe, a także pneumatyczny namiot ratowniczy NPS 37 wraz z pełnym wyposażeniem. Służy on do dekontaminacji, może być też wykorzystywany do działań ratowniczych, zabezpieczenia medycznego, a także jako punkt dowódczo-sztabowy. - Kupowany sprzęt jest sukcesywnie rozsyłany do jednostek - mówi Dziergas.

Dwa przypadki zakażenia wśród policjantów

Spośród 12 tys. policjantów tylko u dwóch funkcjonariuszy stwierdzono zakażenie koronawirusem. Jeden z nich - z komendy w Częstochowie - zakaził się po służbie. Drugi - z oddziałów prewencji w Katowicach - podczas przeprowadzanej interwencji. Jego koledzy, którzy razem z nim brali udział w akcji, zostali objęci kwarantanną. - Stan obu zakażonych policjantów jest dobry - podkreśla komenda wojewódzka policji w Katowicach.

W całym regionie na przymusową kwarantannę skierowano kilkudziesięciu mundurowych. Od wtorku mogą ją odbywać w Szkole Policji w Katowicach, która pokrywa koszty wyżywienia przebywających tam mundurowych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem