Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Inicjatywa wyszła od kierownictwa domu kultury w Lędzinach. Postanowiono wykorzystać fakt, że w tej placówce działa kółko krawieckie. Panie, które na co dzień szyły sukienki, uznały, że wobec epidemii koronawirusa warto zrobić coś innego. Szyją na maszynach powierzonych im przez dom kultury. Ze względu na bezpieczeństwo prawie każda robi to u siebie w domu.

Materiał na maseczki dostarczyli sponsorzy. Brakuje tylko gumek. Gdyby nie te trudności, maseczek mogłoby być więcej. Mile widziana byłaby każda dodatkowa para rąk do pracy. Jeśli ktoś miałby ochotę przyłączyć się do akcji, powinien skontaktować się z domem kultury w Lędzinach. Pomimo epidemii placówka dyżuruje. Tam też można zdobyć informacje o maseczkach. 

Wśród odbiorców maseczek dotąd było kilka szpitali. Po jedną z partii – 50 sztuk – przyjechał ktoś nawet z Krakowa.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.