Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pan Sebastian chciał dodać otuchy osobom przestraszonym koronawirusem.

- Tak po sąsiedzku chcieliśmy pozdrowić mieszkające obok nas osoby i przechodniów. Pomysł narodził się w niedzielę, po śniadaniu. Uznaliśmy, że coś wspólnie narysujemy, a hasło "będzie dobrze" wymyśliłem podczas odkurzania. Żona i córka od razu przytaknęły. Jest proste i szczere - wyjaśnia katowiczanin. 

Tworzenie plakatu z uśmiechniętą "buźką" i napisem trwało nieco ponad dwie godziny.

- Kosztowało nas to trochę pracy, ale mieliśmy wielką frajdę, no i udało się czymś wypełnić wolny czas - mówi pan Sebastian. 

Plakat nakleili w oknie swojego mieszkania.

- Wyjaśniliśmy córce na początku, po co i dla kogo jest "buźka". Chodzi o ten mały akcent, który daje uśmiech na twarzy i więcej optymizmu. Wyjątkowo potrzebny w chwili, gdy wkoło tylko statystyki dotyczące koronawirusa - wyjaśnia katowiczanin.

Ludzie zaczęli się zatrzymywać i robić zdjęcia. Rodzina zaczęła dostawać podziękowania od sąsiadów. - Jeszcze tego samego dnia pojawiły się pierwsze plakaty w innych oknach, każdego dnia dochodzą nowe. Na moich sąsiadów możemy w sumie zawsze liczyć. Jesteśmy zorganizowaną grupą, która robi rodzinne pikniki, jarmarki dla dzieciaków czy kino plenerowe - mówi pan Sebastian. 

Teraz plakaty z hasłem "będzie dobrze" wywieszane są w oknach w całej Polsce, a nawet za granicą.

- Pomysł się spodobał i to bardzo. Stwierdziłem, że może warto rozszerzyć inicjatywę, więc poinformowaliśmy o naszym "pozdrowieniu" grupę na Facebooku "Widzialna Ręka", która zrzesza wiele osób chcących pomagać sobie w czasach pandemii. Grupowicze zaczęli włączać się do naszej inicjatywy, i w ten sposób mamy już sporo takich "pozdrowień". Dotarło nawet zdjęcie z Nowego Jorku - dodaje pan Sebastian. 

Obecnie na Facebooku można znaleźć grupę  "Będzie dobrze/It will be fine", gdzie ludzie umieszczają zdjęcia plakatów wywieszanych w swoich oknach. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.