Katowiccy dominikanie poinformowali, że zostali objęci kwarantanną przez sanepid. Nikt nie jest jednak chory. - Test wyszedł negatywnie - informują zakonnicy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ojciec Tomasz Golonka, przeor klasztoru Dominikanów w Katowicach, poinformował w piątek, że decyzję o kwarantannie podjęła Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach. W związku z tym ojcowie do odwołania wszystkie msze święte sprawują wyłącznie w ich wewnętrznej kaplicy bez udziału osób z zewnątrz. Msze są transmitowane na Facebooku.

Okazuje się jednak, że żaden z ojców nie zachorował. Kwarantanna została wprowadzona, bo jeden z zakonników mógł być zarażony.

Jeden z dominikanów miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem

To się jednak nie potwierdziło. - Jeden z naszych braci, który miał kontakt z osobą zakażoną, ma wynik badania negatywny. Nie ma podstaw, by uważać, że ktoś z nas jest chory. Niemniej kwarantanna obowiązuje nas wszystkich do 24 marca - poinformował przeor Golonka.

Podziękował też za wszystkie gesty wsparcia, ciepłe słowa i zapewnienia o modlitwie, jaką otrzymali od katowiczan i internautów. 

Msze święte w kościele przy ul. Sokolskiej jeszcze przed wprowadzeniem kwarantanny odbywały się w "zamkniętej formie". To oznacza, że przyjść mogą osoby, które miały zamówioną intencję na daną mszę. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem