Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W centrum Katowic jest ok. 1800 płatnych miejsc parkingowych, którymi zarządza MZUiM. Każdego dnia większość z nich jest zajęta przez osoby, które przyjechały do śródmieścia do pracy, na zakupy i spotkania czy załatwić sprawy w urzędach. Pierwsza godzina parkowania kosztuje 2 zł, czyli o złotówkę mniej niż bilet autobusowy.

Opłaty za postój w Strefie Kultury

Miejsc parkingowych tylko z pozoru jest dużo. Trzeba pamiętać, że urząd wydał aż 1250 kart mieszkańca, które dają prawo do parkowania na ulicach w śródmieściu. Oznacza to, że część miejsc jest często zajmowana przez lokatorów domów w okolicy. Miasto musi dbać o ich interesy.

Efekt jest taki, że kierowcy wykorzystują każdy wolny skrawek. Wielkim parkingiem jest np. Strefa Kultury, gdzie mimo napomnień i mandatów kierowcy wciąż rozjeżdżają chodniki i trawniki. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że już jesienią zostaną tu wprowadzone opłaty za postój. Kierowcy będą musieli zapłacić od razu przy wjeździe na parking.

– Czas prostych rozwiązań się skończył. Musimy zacząć działać. Chcemy wspólnie z mieszkańcami napisać nową politykę parkingową – zapowiada wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula. Do tej pory miasto testowało różne rozwiązania, które mogą pomóc w zmniejszeniu liczby samochodów w centrum, m.in. rower miejski z ciągle rosnącą liczbą stacji wypożyczeń, strefę tempo 30, ciągłe zmiany rozkładów jazdy autobusów oraz centrum przesiadkowe w Ligocie.

Wiadomo też, jakie zmiany urząd będzie proponował mieszkańcom, którzy szukają w mieście parkingów. Na pewno strefa płatnego parkowania będzie się rozszerzała. Opłaty za parkowanie zostaną wprowadzone np. w rejonie ul. Ceglanej i Wita Stwosza (miasto wydało tam ok. 3 mln zł na nowe parkingi). Rozważane jest też powiększenie obecnej strefy parkowania i jej podział na części tańszą i droższą. Nie można też wykluczyć, że płatne parkowanie zostanie wprowadzone punktowo również w innych miejscach Katowic.

Mieszkańcy zapłacą mniej

Z pewnością powróci też temat wprowadzenia Karty Mieszkańca, którą zapowiedział prezydent Marcin Krupa. Jeśli zapadnie decyzja o podniesieniu opłat za postój, katowiczanie będą płacić mniej niż osoby spoza miasta. Działania w tej kwestii mają być jednak połączone z oddawaniem do użytku kolejnych centrów przesiadkowych.

– Oczywiście możemy nie robić nic w sprawie parkowania w centrum, ale to prosta droga do komunikacyjnej katastrofy – mówi nam jeden z urzędników, który już pracuje nad „mapą drogową” wprowadzania kolejnych zmian. Czołowe miejsce zajmą w niej konsultacje z mieszkańcami.

Okrągły stół w Katowicach

Debatę o parkowaniu w Katowicach rozpoczniemy 26 kwietnia. Zastanowimy się, czym jest możliwość zaparkowania samochodu w centrum miasta. To prawo czy usługa? Czym powinien być wjazd autem do centrum? To obowiązek miasta czy może to raczej usługa, za którą należy się opłata?
O godz. 13 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach z naszymi gośćmi będziemy rozmawiać m.in. o strefie płatnego parkowania, wysokości opłat za postój i czy katowiczanie powinni płacić tyle samo co przyjezdni. Nie będziemy unikać też rozmowy o taryfach komunikacji publicznej.

Udział w debacie wezmą: Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, Bogusław Lowak, naczelnik wydziału transportu, dr Anna Urbanek, z Uniwersytetu Ekonomicznego, Bolesław Knapik, prezes Tramwajów Śląskich, oraz Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie.

Uwaga! Przed debatą, o godz. 10.30, również w MCK odbędą się warsztaty o parkowaniu w Katowicach. Może w nich uczestniczyć maksymalnie 30 osób. Uczestnicy wypracują rekomendacje dla władz Katowic w sprawie wysokości opłat, kształtu strefy płatnego parkowania czy przyszłości strefy tempo 30. Zastanowimy się też m.in., jak chronić przed zalewem samochodów osiedla na obrzeżach strefy płatnego postoju. Aby wziąć udział w warsztatach, wystarczy napisać maila (przemyslaw.jedlecki@agora.pl).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.