Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dariusz Kortko: Co to znaczy, że organizm jest we wstrząsie?

Prof. Andrzej Bochenek, kardiochirurg: Jeśli napastnik zadał kilka pchnięć nożem, u ofiary musiało dojść do dużej utraty płynów i wynaczynienia krwi. Innymi słowy wydostała się ona z naczyń, zalała worek osierdziowy, opłucną, otrzewną. W takim wypadku dochodzi do wstrząsu hipowolemicznego, związanego właśnie z dużą utratą krwi.

Co się wtedy dzieje z organizmem?

– Zależy jak duży jest ubytek płynu. Już strata jednej piątej objętości krwi zagraża życiu. Serce nie potrafi jej wtedy efektywnie pompować, dochodzi do masywnego obniżenia skurczowego ciśnienia tętniczego. Organizm próbuje to sobie skompensować, następuje wyrzut adrenaliny i noradrenaliny, rytm serca przyspiesza, występuje podwyższenie progu bólowego. Organizm się broni, obkurcza „niepotrzebne” naczynie krwionośne po to, żeby dostarczyć krew do najważniejszych organów: mózgu, serca, nerek...

Pan operował rany serca.

– Tak, operowałem kilka ran kłutych serca. Kluczowe jest, by pacjent jak najszybciej znalazł się na stole operacyjnym. W całym tym nieszczęściu prezydent Adamowicz był operowany w świetnym ośrodku medycznym. Pracują tam wytrawni chirurdzy, zapewnione są najlepsze z możliwych warunki.

Lekarze mówią, że stan prezydenta jest ciężki.

– Media podają, że przetoczono mu 41 jednostek krwi. To bardzo dużo. Po tak masywnym przetoczeniu organizm pacjenta może wciąż krwawić z powodu skazy krwotocznej.

To znaczy?

– Pojawiają się problemy związane z krzepnięciem krwi, pacjent krwawi, ale nie jest to spowodowane tym, że chirurdzy źle zaopatrzyli rany. To wynik masywnego urazu. Organizm próbuje sam zatamować krwotok i uruchamia procesy krzepnięcia, ale przy masywnym krwawieniu oczywiście nie jest to możliwe. Traci substancje odpowiedzialne za krzepnięcie. Równocześnie następuje reakcja odwrotna, czyli wyrzut substancji, które krew rozpuszczają. Organizm bardzo szybko wyczerpuje całe swoje zapasy, następuje tzw. skaza ze zużycia.

Nie można uzupełnić tych substancji?

– To nie takie proste. Człowiek to skomplikowany mechanizm. Oczywiście dziś raczej nie przetacza się krwi jako takiej. Podaje się koncentrat krwinek czerwonych, osocze, itp. Ale tam działa tak wiele czynników, że to czasami nie wystarcza. Lekarze skupiają się teraz na tym, żeby łożyska naczyń krwionośnych były wypełnione, bo inaczej mogłoby dojść do dalszego, groźnego dla życia niedokrwienia ważnych dla życia narządów, mózgu, serca, nerek, wątroby.

Podobno serce przez kilkanaście minut nie pracowało.

– Żaden lekarz nie odważy się teraz ocenić, czy doszło do niedotlenienia mózgu i w jakim on jest stanie. Pacjent z pewnością został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i będzie w niej utrzymywany przez kilka dni.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.