Po ostatnich burzach ośrodek Przystań Ocalenie pod Pszczyną, gdzie schronienie znajdują m.in. chore i uratowane z transportów śmierci zwierzęta, został zniszczony. Potrzebne są pieniądze na naprawy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fundacja Przystań Ocalenie z Ćwiklic, która ratuje schorowane i odrzucone zwierzęta, tym razem sama potrzebuje pomocy. Jak mówią założyciele, pogoda nigdy nie była ich sprzymierzeńcem. – W zeszłym roku ulewy o mały włos nie doprowadziły do zakończenia naszej działalności. Zwierzęta stały w wodzie, budynki pękały. Dzięki wsparciu ludzi udało się zażegnać ten kryzys i wybudować studnie, przez co dziś problem jest o wiele mniejszy. Mieliśmy nadzieję, że w tym roku tragedie związane z pogodą nas ominą. Niestety, tak się nie stało – mówią właściciele ośrodka.

Przystań Ocalenie prosi o pomoc

Kilka dni temu przez Ćwiklice przeszła nawałnica. W kilka chwil poczyniła ogromne straty. – Mamy pozrywaną papę z dachów i złamane drzewo, które, przewracając się, uszkodziło nowiutki domek świnki Kasi i ogrodzenie. Na całe szczęście śwince nic się nie stało, ale Kasia nie ma gdzie mieszkać. Trzeba szybko postawić jej nowy dom, trzeba naprawić ogrodzenie, dachy. Musimy kupić papę termozgrzewalną – mówią założyciele fundacji.

I proszą o pomoc. Każdy, kto się zdecyduje, wpłaty może kierować na konto:

91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem „Pomoc” Komitet Pomocy dla Zwierząt, ul. Bałuckiego 7/37, 43-100 Tychy

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem