Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podejrzany mężczyzna był pracownikiem jednego z operatorów komórkowych. Pracował jako specjalista od spraw nadużyć – miał tropić nieuczciwych klientów oraz współpracować z policją i prokuraturą. W ramach swoich obowiązków był wzywany na świadka w procesach oszustów wykorzystujących sieć komórkową do popełnienia przestępstw.

Dieta i zwrot kosztów

Pracodawca mężczyzny za każdy wyjazd do sądu płacił mu dietę oraz pokrywał koszty podróży. Policjanci z Pszczyny ustalili, że pracownik operatora komórkowego za każdym razem składał też w sądach bezprawne wnioski o zwrot kosztów stawiennictwa na rozprawie.

– W ciągu ośmiu lat zrobił to aż 349 razy, wyłudzając w ten sposób z sądów aż 85 tys. zł – podaje zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Mężczyzna zeznawał w większości polskich sądów. Za każdym razem dostawał od 200 do 500 zł. Zdaniem policjantów z oszustw uczynił sobie stałe źródło dochodu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.