Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nakaz zatrzymania naukowców i biznesmenów wydali śledczy z katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Od prawie roku prowadzą oni postępowanie w sprawie korupcji w Spółce Restrukturyzacji Kopalń. To państwowa firma zarządzająca majątkiem likwidowanych zakładów górniczych. Dziekan Politechniki Śląskiej, profesor Głównego Instytutu Górnictwa, a także zatrzymani razem z nimi biznesmeni są podejrzani o korupcję. Na razie śledczy nie ujawniają szczegółów ich zarzutów.

Łapówki za kontrakty?

Według radia RMF podejrzani mieli dawać pracownikom SRK łapówki w zamian za zawieranie z nimi kontraktów.

– Naukowcy mieli dać kilka tysięcy złotych za kontrakt wart pół miliona złotych – twierdzi stacja.

Według naszych informacji zatrzymani to profesor Franciszek P. , dziekan wydziału górnictwa i geologii Politechniki Śląskiej, profesor Przemysław B., kierownik pracowni hydrogeologii górniczej i środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa, Janusz O., wiceprezes należącego do KOPEX-u Przedsiębiorstwa Budowy Szybów oraz Łukasz S., szef firmy z branży budowlanej. Część podejrzanych przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia.

Politechnika: Ta sprawa nie ma związku z działalnością uczelni

Po akcji CBA Famur S.A., do którego należy Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, wydał oświadczenie. „Postępowanie dotyczy sprawy, która miała miejsce w 2014 roku, tj. przed przejęciem Grupy Kopex przez Famur S.A. Spółka PBSz S.A. współpracuje z organami państwowymi w celu wyjaśnienia kwestii będących przedmiotem postępowania.” - czytamy w oświadczeniu Famuru.

Sprawę skomentowała też Politechnika Śląska i zaznaczyła, że nie ma z nią nic wspólnego. „Funkcjonariusze CBA podjęli na terenie Politechniki Śląskiej czynności w sprawie niezwiązanej z działalnością uczelni, w ramach których przesłuchano jednego z pracowników – nauczyciela akademickiego” - stwierdził Paweł Doś, rzecznik Politechniki Śląskiej po zatrzymaniu dziekana wydziału górnictwa.

W SRK były nieprawidłowości

To kolejne zatrzymania w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w SRK. W październiku zatrzymano m.in. Bogdana P., byłego dyrektora kopalni Makoszowy w Zabrzu, który był także zastępcą dyrektora Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń. Zarzucono mu przyjmowanie łapówek. Podobne zarzuty postawiono też Markowi C., kierownikowi zespołu monitorowania procesów likwidacji w SRK. Według CBA w zamian za łapówki miał on preferować prywatną firmę górniczą, która dzięki temu uzyskiwała zamówienia na prace związane z likwidacją kopalń.

– C. wziął kilka tysięcy złotych łapówki i dostał do dyspozycji wart 180 tys. zł samochód wraz z kartą paliwową. Korzystał z tego pojazdu przez 10 miesięcy, na paliwo wydał 16 tys. zł – twierdzi CBA.

Z kolei w czerwcu zeszłego roku służby podczas operacji specjalnej zatrzymały wiceprezesa SRK. Wpadł na parkingu w Jaworznie, kiedy odbierał od pewnego przedsiębiorcy 30 tys. zł łapówki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.