Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojewoda zarządzenie zastępcze w tej sprawie wydał 13 grudnia. Tego dnia zorganizował konferencję prasową, na której mówił o zmianach nazw ulic, których dokonał. Wymienił publicznie 11 miejsc w kilku miastach regionu, ale o placu Szewczyka nie wspomniał. Mimo to zmienił nazwę placu Szewczyka na plac Lecha i Marii Kaczyńskich.

Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody, pytana o to, dlaczego wojewoda o tej zmianie nie powiedział na konferencji prasowej, wyjaśnia, że decyzja o nowej nazwie placu zapadła o godz. 16. 

Zarządzenie wojewody ws. zmiany nazwy Placu SzewczykaZarządzenie wojewody ws. zmiany nazwy Placu Szewczyka mat.prasowe

- Wtedy wpłynęła do nas opinia IPN. Wojewoda wybrał Lecha i Marię Kaczyńskich, ponieważ uważa, że to godna nazwa dla tego miejsca. To reprezentacyjny plac w centrum Katowic, każdego dnia przechodzą tędy tysiące osób - mówi Alina Kucharzewska. 

Plac Szewczyka w 2008 rokuPlac Szewczyka w 2008 roku Fot. Dawid Chalimoniuk / AG

Za późno, żeby pytać o zdanie mieszkańców


– Wilhelm Szewczyk (1916-1991) to publicysta, pisarz, krytyk literacki, działacz partii komunistycznej w okresu PRL, członek wojewódzkich władz PZPR w Katowicach – czytamy w uzasadnieniu decyzji wojewody.

Wojewoda Jarosław Wieczorek miał prawo nazwać plac przy Galerii Katowickiej i dworcu PKP placem Lecha i Marii Kaczyńskich, ponieważ zgodnie z tzw. ustawą dekomunizacyjną nazwy nie zmieniły Katowice.

– Informację o tym, że zapisy ustawy dekomunizacyjnej dotyczą także Wilhelma Szewczyka, otrzymaliśmy dopiero w drugiej połowie września – a więc już podczas wspomnianych konsultacji, a tym samym w trakcie trwania długotrwałej procedury zmiany nazw ulic. Tym samym było za późno, by uruchamiać procedurę od nowa – i w przypadku ewentualnej zmiany nazwy pl. Wilhelma Szewczyka – zapytać o zdanie mieszkańców – rozkładają ręce urzędnicy z Katowic.

Prezydent Krupa zapowiada odwołanie

Prezydent Katowic Marcin Krupa mówi, że odwoła się od decyzji wojewody do sądu administracyjnego. - W Katowicach, we wrześniu tego roku, zmienialiśmy nazwy sześciu ulic na kanwie ustawy dekomunizacyjnej i każdorazowo konsultowaliśmy te kwestie z mieszkańcami. Zmiany dotyczyły wszystkich nazw wskazanych wtedy na liście IPN, poza Jerzym Ziętkiem – co do którego mamy jednoznaczne stanowisko, że powinien zostać zachowany w przestrzeni Katowic, jako osoba mająca duże zasługi dla naszego miasta i całego regionu. Informację o tym, że zapisy ustawy dekomunizacyjnej dotyczą Wilhelma Szewczyka, który wcześniej nie widniał na liście IPN, otrzymaliśmy dopiero w drugiej połowie września – a więc już podczas wspomnianych konsultacji, a tym samym w trakcie długotrwałej procedury zmiany nazw ulic. Tym samym nie mieliśmy możliwości, by w tym przypadku zapytać o zdanie mieszkańców. Opinia katowiczan dotycząca placu położonego de facto w sercu ponaddwumilionowej metropolii jest dla nas kluczowa - mówi prezydent. 

Prezydent Katowic Marcin KrupaPrezydent Katowic Marcin Krupa JAN KOWALSKI

Na razie nie wiadomo, czy prezydent zdecyduje się na próbę samodzielnej zmiany nazwy placu Lecha i Marii Kaczyńskich na inną. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to jednak wątpliwe. PiS jest też w trakcie nowelizacji ustawy dekomunizacyjnej. Utrudni ona takie operacje, ponieważ za każdym razem będą wymagały opinii IPN i zgody wojewody.

To bezmyślność

Przypomnijmy, że gdy okazało się, że Szewczykowi grozi dekomunizacja, ponad 40 literaturoznawców z Uniwersytetu Śląskiego stanęło w jego obronie.
– To bezrefleksyjne, graniczące z bezmyślnością i okrucieństwem zsyłanie wybitnych pisarzy w niebyt – mówił prof. Maciej Tramer, zastępca dyrektora Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej UŚ.
I przypominał, że Wilhelm Szewczyk był wybitnym pisarzem i jeśli jest obecnie honorowany, to właśnie za zasługi dla literatury, a nie dla partii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.