Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prawie osiem lat przyszło nam czekać na ponowne otwarcie bram chorzowskiego obiektu. W 2009 roku odbył się tutaj niezapomniany koncert irlandzkiej grupy U2, potem jeszcze reprezentacja Polski przegrała mecz eliminacji i mistrzostw świata ze Słowacją (0:1) i stadion przeszedł we władanie projektantów i budowlańców. Remont się przedłużał. W 2011 roku stanął na dobre, gdy pękł jeden z elementów – tzw. krokodyl – odpowiedzialny za stabilną konstrukcję ważącego ponad 220 ton poszycia dachu.

Stadion Śląski: 54 tysiące krzesełek w sześciu odcieniach

Kilka razy przesuwano termin zakończenia przebudowy giganta, aż wreszcie – 1 października 2017 roku – nic nie stanęło na przeszkodzie, żeby cieszyć się z ponownego otarcia obiektu ikony. Stadion jest żółto-niebieski – tak jak górnośląskie barwy. Na widzów czeka 54 tysięcy krzesełek w kolorach o sześciu różnych odcieniach. Obiekt jest wielofunkcyjny, gdyż ma fantastyczną bieżnię i zaplecze do organizacji zawodów lekkoatletycznych. Trawę, na którą ma w przyszłości wrócić reprezentacja Polski, przywieziono z Węgier. Całość dopełnia efektowna i stabilna konstrukcja dachu.

Osoby, które w niedzielne przedpołudnie wchodziły na pachnący świeżością obiekt, zadzierały głowy, a szczęki opadały im w kierunku niebieskiej bieżni. Fantastycznie tutaj wrócić!

Jako pierwsi na otwartym w niedzielę Stadionie Śląskim zaprezentowali się maratończycy. Najszybszy na trasie Silesia Marathonu okazał się 33-letni Damian Pieterczyk z Olsztyna, który finiszował z czasem 2 godziny 23 minuty i 36 sekundJako pierwsi na otwartym w niedzielę Stadionie Śląskim zaprezentowali się maratończycy. Najszybszy na trasie Silesia Marathonu okazał się 33-letni Damian Pieterczyk z Olsztyna, który finiszował z czasem 2 godziny 23 minuty i 36 sekund GRZEGORZ CELEJEWSKI

Pierwsi zaprezentowali się na nowym Śląskim maratończycy

– Gdy przed laty wpadliśmy na pomysł organizacji takiego biegu, to od razu towarzyszyło mi marzenie, żeby meta biegu znalazła się na Śląskim. Dziś moje marzenie się spełnia, a wraz z nim marzenie kilku tysięcy biegaczy – mówił Bohdan Witwicki, dyrektor PKO Silesia Marathonu – największej biegowej imprezy na Śląsku, która tym razem zgromadziła na starcie ponad siedem tysięcy uczestników z całego świata.

Najszybszy na trasie maratonu okazał się 33-letni Damian Pieterczyk z Olsztyna, który finiszował z czasem 2 godziny, 23 minuty i 36 sekund. To nowy rekord śląskiego biegu. Zwycięzcę uhonorował marszałek Wojciech Saługa. Kolejne dwa miejsca zajęli Kenijczycy Kimutai Willy Korir oraz Talam Benard Kipkorir.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.