31. Finał WOŚP zagra 29 stycznia 2023 r. pod hasłem: "Chcemy wygrać z sepsą! Gramy dla wszystkich - małych i dużych!". - Mam nadzieję, że w tym roku znowu wszyscy wspólnie się zmobilizujemy, pokażemy, jak wielkie mamy serducha, i ustanowimy kolejny rekord - mówi Justyna Święty-Ersetic, mistrzyni olimpijska i ambasadorka naszej licytacji. Zachęca, by wziąć udział w licytacji pierwszej strony katowickiej "Wyborczej".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Justyna Święty-Ersetic, złota medalistka igrzysk olimpijskich w sztafecie mieszanej 4 x 400 m, spogląda dziś na Was z okładki katowickiego wydania Magazynu "Wyborczej". Za tydzień to Wasze zdjęcie może znaleźć się na okładce. Taką możliwość zyska osoba, która wylicytuje największą sumę w naszej aukcji na rzecz WOŚP.

Wszystkie aukcje "Wyborczej" można znaleźć na stronie wyborcza.pl/WOSP

Agnieszka Nowak: Czym dla pani jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? Jak angażuje się pani w tę akcję?

Justyna Święty-Ersetic, polska lekkoatletka, multimedalistka olimpijska: - Pomaganie jest dla mnie czymś wyjątkowym. Dla mnie to nie tylko włożenie pieniędzy do puszki, ale dołożenie swojej "cegiełki" do uratowania komuś życia. Uważam, że taka pomoc i dobro kiedyś do nas wróci. W tym roku przekazałam wiele gadżetów na różne licytacje. We wcześniejszych latach wystawiałam na aukcję choćby wspólny trening czy kolację ze mną. Akurat w okresie, kiedy odbywa się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, najczęściej przebywam poza Polską, ale zawsze w miarę możliwości staram się pomóc. Jestem jak najbardziej zwolenniczką tej akcji i bardzo się cieszę, że mogę pomóc choćby drobnymi gestami.

Hasło tegorocznego finału WOŚP to "Chcemy wygrać z sepsą!". Byłoby to dużo większe zwycięstwo niż to, do których przyzwyczaiła nas pani na stadionie...

– Zdecydowanie i nie podlega to jakiejkolwiek dyskusji. Zwycięstwo z chorobą jest znacznie cenniejsze, bo wygraną jest życie. Zwycięstwo na stadionie oznacza tylko kolejny tytuł. Nie ma nawet sensu tych dwóch rzeczy porównywać.

Czy wie pani coś o chorobie, jaką jest sepsa?

– Tak i przyznam szczerze, że już wcześniej o niej czytałam. Temat bardzo mnie ciekawi. Wiem, że jest coraz większy problem z sepsą. Na tę chorobę zapada bardzo dużo osób, z których wiele umiera, dlatego zbiórka pieniędzy na leczenie sepsy i jej diagnostykę jest naprawdę bardzo potrzebna. Tak jak w przypadku każdej innej choroby, tak i w przypadku sepsy przy szybkim jej wykryciu mamy duże szanse na to, by ją zwalczyć. Szybka diagnoza to szybka reakcja na chorobę i wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Zna pani osobiście kogoś, komu sprzęt zakupiony dzięki WOŚP uratował życie?

– Osobiście nie znam takiej osoby, ale w środowisku moich najbliższych jest ich kilka. Dzieci moich koleżanek ze względu na różne schorzenia potrzebowały do leczenia czy rehabilitacji sprzętów, które zostały zakupione przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Bardzo cieszy fakt, że taka akcja jest organizowana, a ludzie się mobilizują, by pomagać. Każdy taki gest sprawia, że kiedy rodzi się dziecko z jakąś poważną chorobą czy też dziecko lub dorosły zaczyna chorować, jest nadzieja na uratowanie im życia.

Zgadza się pani ze stwierdzeniem, że "pomaganie to sport narodowy Polaków"?

– Jak najbardziej się z nim zgadzam. Naprawdę dużo Polaków angażuje się w licytacje, nie tylko moje, ale też innych sportowców, bo wiele osób ze świata sportu stara się pomóc. Czasami z pozoru prozaiczne rzeczy są licytowane za niebotyczne kwoty. Nas to bardzo cieszy, osoba, która wygrała aukcję, ma frajdę z tego, że ma coś od nas lub może się z nami spotkać, a jednocześnie wszyscy możemy przyczynić się do tego, by pomóc tym, którzy naprawdę bardzo tej pomocy potrzebują. W czasie tych akcji każdy pomaga na miarę swoich możliwości i to jest bardzo fajne.

W tym roku padnie więc kolejny rekord?

– Wierzę w to, że kolejny rekord padnie, i przyznam się, że zawsze z samego rana zaczynam śledzić i czekać na to, jaki okaże się ostateczny wynik. Mam nadzieję, że w tym roku znowu wszyscy wspólnie się zmobilizujemy, pokażemy, jak wielkie mamy serducha, i ustanowimy kolejny rekord Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Zagraj z WOŚP o okładkę katowickiej "Wyborczej"

"Gazeta Wyborcza" jak co roku gra razem z WOŚP. Nie tylko zapowiadamy i relacjonujemy związane z finałem wydarzenia – ale też sami zbieramy pieniądze. Już po raz trzeci proponujemy coś wyjątkowego: pierwsze strony tygodników lokalnych "Wyborczej".

Osoba, która zadeklaruje najwyższą stawkę, będzie mogła na naszej piątkowej "jedynce" zaprezentować siebie, swoją firmę, swoją pasję czy ulubione zakątki w mieście. Licytacje pierwszych stron odbywają się pod hasłem "Stwórz razem z nami pierwszą stronę tygodnika lokalnego »Gazety Wyborczej«". A to dlatego, że artykuły i zdjęcia powstaną we współpracy z dziennikarzem i fotoreporterem. Licytacje zakończą się 29 stycznia.

ZASADY PUBLIKACJI:

1. Materiał zostanie stworzony we współpracy z lokalną redakcją "Gazety Wyborczej"; tekst, fotografie itp. składające się na materiał podlegają akceptacji redakcji i zwycięzcy aukcji.

2. W materiale nie mogą się pojawić przekazy noszące znamiona niezgodnej z prawem reklamy.

3. Materiał nie może być niezgodny z linią programową redakcji "Gazety Wyborczej".

4. W materiale nie mogą się pojawiać przekazy mogące naruszyć prawo, dobre obyczaje lub prawa lub dobra osobiste osób/podmiotów trzecich.

5. Materiał musi spełniać standardy obiektywizmu.

6. Planowany termin publikacji – luty 2023 r.

Gramy dla WOŚP
WESPRZYJ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tylko kompleksowa reforma systemu ubezpieczeń zdrowotnych i wprowadzenie do tego systemu elementów rynku konkurencji, pozwalających na wybór ubezpieczajacego i wybór świadczącego leczenie oraz decentralizacja zmieni sytuację. Akcja Owsiaka tylko odciąga od tego uwagę i zagłusza nasze sumienie i rozum.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0