Kibice z niemieckiego fanklubu Ruchu Chorzów "FC Deutschland" od lat dbają o mogiłę Ernesta Wilimowskiego. Nie inaczej było podczas tegorocznego święta 1 listopada.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kibice z FCD przejęli całkowitą opiekę nad grobem Wilimowskiego. – Mogiła była nieopłacona i mogła nawet zostać przeznaczona do likwidacji. Starania o to, żeby grób pozostał na swoim miejscu na cmentarzu Karlsruhe, trwały ok. czterech miesięcy. Opłaciliśmy miejsce na kolejne pięć lat, z adnotacją, że opłata będzie przedłużana systematycznie o kolejne pięć lat – opowiadał nam ponad rok temu Maciej „Maciar" Rudzki, mieszkający w Niemczech kibic Ruchu.

Grób Ernesta Wilimowskiego, wielkiego gracza Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski
Grób Ernesta Wilimowskiego, wielkiego gracza Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski  arch. FCD

Z okazji Wszystkich Świętych fani chorzowskiego klubu odwiedzili mogiłę wielkiego piłkarza. Relacjonują, że wokół grobu Wilimowskiego zlikwidowano wiele nieopłaconych mogił. Ich miejsce zajęły nowe groby. – Grób Ernesta Wilimowskiego na pewno pozostanie nienaruszony – podkreśla Maciej Rudzki.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem