Sukcesów nie było, ale nie o sukces chodziło.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Piknik piłkarski” odbył się w weekend na stadionie krakowskiego AWF-u przy ul. Śniadeckich. Wzięło w nim udział 12 zespołów. Byli piłkarze z całego świata, nawet z Angoli, Argentyny i... Mauritiusa. Górny Śląsk reprezentowała  FC Roma. – Organizatorzy chcieli zwrócić uwagę na problem wykluczenia społecznego. Reguły były zaskakujące. Nie odnotowywano, kto strzelił gole, a kto je wypracował. Wybrano też najgorszego zawodnika turnieju – mówi Piotr Paczulla, opiekun FC Roma.

Rywalizowano w siedmioosobowych składach (6+1). Zwyciężył zespół Dragoons. FC Roma przepadła w rozgrywkach grupowych. – Sukcesu nie odnieśliśmy, nie udało się wyjść z grupy. Ale graliśmy grupą 16-17- latków, z kolei w innych zespołach występowali dorośli. Poziom był wysoki. Najważniejsze, że impreza była udana, a atmosfera przyjemna – mówi Paczulla. Kolejny turniej w przyszłym roku.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem