Nie wiem, czy jest inny tak nieszczęśliwy klub w Polsce jak GKS Katowice. Teraz chodzi jednak o to, żeby nie pobił kolejnego rekordu nieszczęścia. Czas na mecz o wszystko!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

GieKSa w ostatniej dekadzie przypomina morskie fale rozbijające się o skalisty brzeg. Fale to kolejne próby awansu do grona ekstraklasowych szczęśliwców, skalisty brzeg chroni grono najlepszych klubów.

Wydawało się, że katowicki klub ostatnimi czasy zapewnił sobie wszystko, żeby wreszcie wrócić tam, gdzie brakuje go od 2005 roku. Pieniądze, trenerzy, piłkarze... Ciągle jednak czegoś brakowało. Nikt chyba jednak przed obecnym sezonem nie wziął pod uwagę, że GieKSa w ostatniej kolejce będzie bić się nie o awans, a o utrzymanie. Obecny trener Dariusz Dudek długo leczył drużynę po wstrząsie, jaki zapewnił jej poprzedni szkoleniowiec Jacek Paszulewicz.

Niektórzy patrząc na obecną tabelę zaplecza ekstraklasy – GKS zajmuje w niej 15. miejsce z trzema punktami przewagi nad strefą spadkową – zapominają, że w ostatnich dziesięciu meczach GKS wyglądał wcale dobrze. Wygrał pięć meczów, cztery razy zremisował i doznał tylko jednej porażki.

Bukowa w tym sezonie nie była jednak twierdzą: fani regularnie przychodzący na mecze mogli nabawić się różnych schorzeń psychicznych, a i wrzodów żołądka...

Piłkarze GKS-u Katowice
Piłkarze GKS-u Katowice  JAN KOWALSKI

Problem bowiem w tym, że te pięć zwycięstw, o których wspomniałem, katowiczanie odnieśli na wyjazdach, ostatnie zwycięstwo przy Bukowej zdarzyło się – to niewiarygodne – w... sierpniu z Wigrami Suwałki na początku sezonu!

Teraz został ostatni mecz: w sobotę katowiczanie grają u siebie z Bytovią, bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Zwycięstwo albo remis dają wszystko. Porażka to degradacja i konsekwencje, nad którymi nawet nie chcę się zastanawiać...

Niech GieKSa weźmie przykład z Piasta. W zeszłym roku dopiero w ostatniej kolejce gliwiczanie zapewnili sobie utrzymanie. Teraz walczą o mistrza. Czyli: teraz zwycięstwo z Bytovią. Za rok – może awans?

Dziś GieKSa potrzebuje dopingu wyjątkowo. Wyjątkowo! Apeluję: kto może – niech wspomoże. Wypada wierzyć, że piłkarze się odwdzięczą i wreszcie nadejdzie dla GieKSy choć trochę radosny moment na własnym obiekcie.

Katowice, Bukowa, godz. 17.30: wszyscy na stadion!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem