Piast Gliwice wygrał u siebie z Cracovią. Mecz ułożył mu się świetnie, bo prawie cały mecz grał z przewagą jednego zawodnika i szybko strzelił bramkę
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Piaście tym razem zabrakło trzech ważnych graczy. Na bramce zadebiutował w ekstraklasie Frantisek Plach, który zastąpił Jakuba Szmatułę. Tomasz Jodłowiec ciągle dochodzi do sprawności. Zabrakło też Aleksandra Sedlara i to na pewno była bolesna strata.

JAN KOWALSKI

Mecz jednak ułożył się świetnie dla Piasta. Spotkanie ustawiła sytuacja z początku. W 11. minucie Marcin Budziński brutalnie sfaulował Patryka Dziczka. Ten atak mógł spowodować poważny uraz. Sędzia pokazał winowajcy czerwoną kartkę (najpierw pokazał żółtą, ale po konsultacji z VAR zmienił zdanie).

Zemściło się to na gościach prawie od razu.

Po centrze Aleksandra Jagiełły z lewej strony Michal Papadopulos wycofał piłkę do nadbiegającego Jorge Felixa a Hiszpan potężnym strzałem pod poprzeczkę zdobył swoją pierwszą bramkę dla Piasta.

Piast poszedł za ciosem: po rzucie rożnym Papadopulos uderzył głową z narożnika pola bramkowego. Czech był w bardzo trudnej sytuacji, a mimo to zdołał oddać perfekcyjny strzał.

Po pół godzinie gry z bardzo dobrej strony pokazał się debiutujący Plach, który obronił świetny strzał Javi Hernandeza z rzutu wolnego.

Pod koniec pierwszej połowy wydawało się, że Piast strzeli jeszcze trzeciego gola, bo sędzia podyktował go za wątpliwy faul Macieja Gostomskiego na Joelu Valencii. Bramkarz Cracovii efektownie obronił jednak karnego Toma Hateleya i wynik nie zmienił się.

Zaraz po przerwie Felix mógł strzelić kolejną bramkę, ale po udanym rajdzie fatalnie przestrzelił. Po godzinie gry doszło do niepotrzebnego spięcia między Urosem Korunem, a trenerem gości Michałem Probierzem.

JAN KOWALSKI

Po wślizgu Słoweniec „wyjechał” na aut i złapał piłkę, którą próbował mu wyrwać rozjuszony Probierz. Korun dostał żółtą kartkę, a szkoleniowiec Cracovii został wyrzucony na trybuny.

Ze schodów widział jak jego drużyna traci trzecią bramkę. Za przestrzelonego karnego zrehabilitował się Hateley.

Cracovia uwierzyła jeszcze, że może coś ugrać, kiedy po kilku minutach Javi Hernandez wbił gola strzałem. To była bardzo ładna akcja, ale na więcej gości nie było już stać, grali przecież w dziesiątkę.

Piast Gliwice – Cracovia 3:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Jorge Felix (15.), 2:0 Papadopulos (25.), 3:0 Hateley (66.), 3:1 Hernandez (73.)

Piast: Plach – Pietrowski, Korun Ż, Czerwiński Ż, Kirkeskov Ż – Jagiełło (61. Badia), Dziczek, Hateley, Valencia (81. Mak), Jorge Felix – Papadopulos

Cracovia: Gostomski – Rapa, Helik, Dytjatjew Ż, Siplak (79. Datković Ż), Ferraresco – Zenjov (58. Strózik), Dimun Ż, Hernandez, Wdowiak (71. Sierderow) – Budziński CZ

Sędziował: Raczkowski (Warszawa); widzów: 4075

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem