GKS w trzecim podejściu wywalczył prawo gry w elitarnych, europejskich rozgrywkach. Teraz buduje skład nie tylko na Hokej Ligę, ale i na Ligę Mistrzów. Czy to oznacza, że odjedzie reszcie krajowej stawki?

– Myślę, że nie możemy stawiać siebie ponad innymi. Nie będziemy jedynym potentatem. Na pewno będziemy walczyli o obronę tytułu mistrza Polski. Chcemy też zdobyć pierwsze, historyczne dla naszego kraju, punkty w Lidze Mistrzów. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to nie będzie proste.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej