Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piast zakończył rundę zasadniczą remisem w meczu z Niecieczą (2:2). – Spotkanie z Termaliką niestety jeszcze siedzi nam w głowach, a właściwie druga połowa, w której oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Boli fakt, że przed końcem daliśmy sobie strzelić gola, swoją drogą ze spalonego, ale że nie było VAR-u, to musieliśmy się pogodzić z takim stanem rzeczy i tyle. Pierwsze, co pomyślałem po wejściu do szatni, to że wracają stare demony, kiedy tracimy bramki w ostatnich minutach. Dlatego też złość ciągle w nas jest, ale taka, która każe nam się wziąć do roboty – mówi Patryk Dziczek, pomocnik Piasta.

Wygrać razem

Piast Gliwice - CracoviaPiast Gliwice - Cracovia JAN KOWALSKI

Cracovia, która do końca biła się o awans do lepszej ósemki, wyprzedza Piasta o dziewięć punktów. – Walka zaczyna się od nowa, przed wszystkimi ośmioma dolnymi zespołami jest ten sam cel – utrzymanie, ale nie zapominamy o możliwościach i potencjale Cracovii. Dlatego musimy wyjść na ten mecz mocno skoncentrowani, musimy chcieć wygrać go razem. Nie mamy czasu na oddech, ale jestem przekonany, że za dwa–trzy spotkania już go odzyskamy i będziemy spokojniejsi o nasz byt w Ekstraklasie – mówi Dziczek, który debiutował w lidze właśnie w starciu z Cracovią.

– I to również był mecz na początek nowej rundy. Swoje musiałem wyczekać na ławce, a potem pojechałem na kadrę... Ale powiedziałem sobie wtedy, że muszę jeszcze mocniej popracować i porzucić złość, bo w końcu zasłużę sobie na miejsce w jedenastce. I tak też ostatnio się stało, pomijając sam niefortunny wynik (0:3), uważam, że zagrałem dobre spotkanie, mogłem dwa razy umieścić piłkę w siatce. Może uda mi się to zrobić w sobotę – kończy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.