Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piast podejmuje Niecieczę w sobotę o godz. 18.

Paweł Czado: Ostatni mecz z Wisłą Płock przegraliście po golu straconym w 88. minucie. Bardziej pana zezłościł sposób stracenia bramki czy moment [po rzucie rożnym Dominika Furmana piłkę głową do bramki wbił Alan Uryga, przyp. aut.]?

Waldemar Fornalik: – Na pewno sposób. Straciliśmy tę bramkę zbyt łatwo. Do tej pory byliśmy drużyną, której nie było łatwo strzelić bramki ze stałych fragmentów gry. Nie pamiętam, kiedy straciliśmy gola w ten sposób, a w Płocku nam się to przytrafiło.

Po stracie tej bramki rozmowa z obrońcami była ciężka? Wcześniej była podobna sytuacja, ale wtedy piłkarz Wisły niedokładnie uderzył piłkę.

– Na pewno... Zwracaliśmy na to uwagę piłkarzom już w przerwie. W pierwszej połowie był sygnał, że źle zareagowaliśmy. Cóż, uwagi były, a potem jest proza życia... Daliśmy się „przeskoczyć”.

Zła była nasza reakcja przy tej bramce. Na pewno wyciągniemy wnioski.

Gdybyśmy ten mecz zremisowali, pewnie bylibyśmy przede wszystkim zadowoleni z punktu. A tak to był zimny prysznic. Nie powiem oczywiście, że dobrze się stało, że przegraliśmy w Płocku, ale lepiej było przegrać teraz niż później. Chcę jednak powiedzieć, że stać nas na znacznie lepszą grę niż w ostatnim meczu, bo to nie było najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu.

IRENEUSZ CIEŚLAK

Teraz gracie z Niecieczą. Nie powiem, że to ważniejszy mecz, ale gracie z rywalem, który walczy o coś innego niż Wisła Płock. Punkty zdobyte z nimi będą ważniejsze?

– Każdy punkt jest ważny. Gdybyśmy wygrali w Płocku, mielibyśmy przecież większą przewagę nad drużynami ze strefy spadkowej. Oczywiście w ostatecznym rozrachunku punkty z drużynami, z którymi będziemy w grupie, mają inny wymiar i wagę, ale powtarzam: każdy punkt z każdym rywalem jest – uważam – bardzo istotny.

Walczycie też o to, żeby w końcowej części sezonu cztery mecze zagrać u siebie. To ważne?

– Na pewno. To oczywiste, że lepiej grać w roli gospodarza. Kiedyś już to przerabiałem, że graliśmy cztery mecze na wyjeździe i wiem, że jest to ważne, ale nie najważniejsze. Wydaje mi się, że najważniejsza w tym momencie jest psychika. Wychodzi końcówka sezonu...

Wygląda na to, że Piast zagra u siebie przy ładnej pogodzie. W tym sezonie taki mecz ostatnio był chyba w sierpniu... (uśmiech). To ważne grać na suchym boisku?

– Aura rzeczywiście nas nie rozpieszczała, ale przecież nie tylko nas. Pamiętam ten tydzień z temperaturami minus kilkanaście stopni i trzy mecze w przeciągu sześciu dni... Natomiast teraz stwarzają się warunki do uprawiania tej dyscypliny: fajna pogoda i coraz lepsze boiska.

Bardzo ustabilizował pan skład i ustawienie. Może podoba się gra pary środkowych pomocników Hateley - Jodłowiec. Czy to oznacza trudne czasy dla Konstantina Vassiljeva albo Patryka Dziczka?

– Wie pan, do każdego zawodnika przywiązujemy wagę. To nie jest tak, że dziś gra ta dwójka i tyle.

Staram się tak regulować przede wszystkim obciążenia treningowe dla tych, którzy nie grają, żeby w każdej chwili byli gotowi do gry. Na pewno każdy z tych zawodników będzie potrzebny.

Nie uważam, żeby dla nich pojawiły się trudne czasy. Do tych doszło w momencie, kiedy pojawiliśmy się w strefie spadkowej i w zimie trzeba było dokonywać takich ruchów, które mogłyby nam pomóc wydostać się z tej strefy. Na pewno każdy zawodnik będzie oceniany indywidualnie.

Zastanawiamy się, czy duński obrońca Mikkel Kirkeskov zbliża się do debiutu.

– Zbliża się, zbliża, choć nie odpowiem jeszcze, czy to będzie najbliższy mecz... Trenuje na pełnych obrotach, był już w ekipie na mecz w Płocku.

Reszta piłkarzy też jest gotowa do gry?

– Praktycznie tak. Tylko Michal Papadopulos zgłaszał przeziębienie, zobaczymy, jak to się rozwinie.

A co z Mateuszem Makiem? [ostatni raz zagrał 15 grudnia z Koroną Kielce, przyp. aut.]

– Jest w dalszym ciągu w okresie rehabilitacji.

rozmawiał i notował: Paweł Czado

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.