Chorzów zorganizuje za miesiąc mistrzostwa Polski cheerleaders. To jedyna taka impreza, gdzie najmłodszy uczestnik będzie miał cztery lata, a najstarszy dobiega osiemdziesiątki!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Cheerleaderki to już nieodłączny element sportowych widowisk. Wysportowane dziewczyny zagrzewają sportowców do walki, ale zadziwiają przy tym takim kunsztem, że już nikt nie myśli o nich tylko jak o pięknym uzupełnieniu emocji i rywalizacji. Cheerleading zrodził się w Stanach Zjednoczonych, a nad Wisłę trafił w roku 1988, gdy pojawiły się w naszym kraju pierwsze dziewczyny z pomponami.

Teraz cheerleading to już poważna dyscyplina sportu, która stara się o włączenie do programu igrzysk. Międzynarodowy Komitet Olimpijski planuje, że w 2024 roku będzie dyscypliną pokazową.

MICHAŁ ŁEPECKI

Chorzów po raz drugi w historii będzie gospodarzem mistrzostw Polski. Po raz pierwszy miało to miejsce siedem lat temu. – O tym, jak bardzo rozwinęła się od tamtego czasu nasza dyscyplina, świadczą liczby. Wtedy startowało 500 osób, a dziś będą to dwa tysiące – mówi Patrycja Zalewska, koordynatorka zawodów, których współorganizatorami są chorzowski MORiS oraz Uczniowski Klub Tańca Sportowego Atria.

Gdy myślimy o cheerleaderkach, to mamy przed oczami wysportowane dziewczyny, ale to nie zawsze jest prawdą. Chłopcy też wspierają drużyny sportowe oraz biorą udział w rywalizacji. Okazuje się, że prezesem Polskiego Stowarzyszenia Cheerleaders również jest mężczyzna, Bartosz Penkala. – Naszym życiem często kieruje przypadek i tak było również ze mną. Jako nauczyciel wychowania fizycznego trafiłem do szkoły w Kielcach, gdzie pani dyrektor zażyczyła sobie, żeby powstała grupa cheerleaderek. Zostałem trenerem dziewczyn, a z czasem zaangażowałem się coraz mocniej. Poznałem to środowisko. Włączyłem się w jego działania aktywnie i w końcu zostałem prezesem – opisuje.

Europejska czołówka

Chorzowskie mistrzostwa będą formą eliminacji do tegorocznych mistrzostw Europy w Helsinkach. Na Śląsk przyjadą zespoły z Warszawy, Krakowa, Słupska, Elbląga, Szczecina, Gdańsk, Gdyni, Garwolina, Nowego Sącza... – Z całej Polski – zaznacza prezes.

Najmłodsza uczestniczka będzie miała niespełna 5 lat, a najstarsza 76. – Grupy seniorów często tworzą opiekunowie dzieciaków. Najpierw zawożą dzieci na treningi, potem wspierają, a z czasem sami zaczynają się tym bawić – wyjaśnia Penkala.

RENATA DĄBROWSKA

Układy będą oceniać sędziowie z Rosji, Finlandii, Słowenii oraz Polski. Choreografie zostaną przedstawione w trzech dywizjach. – Wiadomo, że do Ameryki nam daleko. Tam cheerleading to zawód. By dostać się do topowej drużyny, trzeba się naprawdę postarać. Castingi są wieloetapowe. Z dwóch tysięcy chętnych wybiera się 40 najlepszych... Nie mamy się jednak czego wstydzić. Należymy do szerokiej europejskiej czołówki – zaznacza prezes.

Chorzowskie zawody odbędą się za miesiąc: w dniach 21–23 kwietnia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem