Jesteśmy przygotowani na ten mecz. Analizowaliśmy grę rywali pod względem taktycznym i wiemy, czego się po nich spodziewać. Jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie, to myślę, że wygramy - twierdzi trener Waldemar Fornalik przed spotkaniem z Wisłą Kraków.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po wygranej w Gdańsku Piast opuścił ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. Teraz czas na kolejny ruch, w górę tabeli. – Zespół prezentował się już dobrze jesienią. Teraz nastąpiło trochę zmian i jestem przekonany, że z meczu na mecz będzie lepiej funkcjonował. W sparingach Tomasz Jodłowiec i Tom Hateley nie grali zbyt długo razem, więc potrzeba czasu, aby ta współpraca wyglądała jeszcze lepiej. To samo można powiedzieć o dwójce napastników... Chcemy, żeby pojawiły się pewne automatyzmy. Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z wyniku – mówi szkoleniowiec.

Waldemar Fornalik
Waldemar Fornalik  JAN RUSEK

Przed meczem z Wisłą do kadry dołączył Duńczyk Mikkel Kirkeskov. Czy jest gotowy, aby wejść do pierwszego składu? – Na tę chwilę jeszcze nie, bo jest z nami dopiero od kilku dni. Trenuje i przygotowuje się bardzo solidnie, więc obserwujemy go z dnia na dzień. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy wejdzie do składu na spotkanie z Arką czy Górnikiem, ale jest w dobrej dyspozycji – zaznacza Fornalik.

– Spośród kandydatów, których obserwowaliśmy Mikkel najbardziej spełniał nasze kryteria, czyli przede wszystkim grał regularnie przez cały ostatni sezon. Był zawodnikiem, który uczestniczył w wielu akcjach ofensywnych i nie popełniał rażących błędów w defensywie. Z tego powodu zdecydowaliśmy się na ten transfer – dodaje.

Piast ma wszystko zaplanowane

Wisła Kraków jest dzisiaj notowana wyżej od Piasta, ale jej forma jest niestabilna. – Wisła jest zespołem, który posiada wartość piłkarską. Jest tam kilku zawodników, którzy potrafią grać w piłkę, a przede wszystkim stanowią drużynę. Jeżeli mają dobry dzień, to stawiają trudne warunki. Jesteśmy przygotowani na ten mecz. Analizowaliśmy grę rywali pod względem taktycznym i wiemy, czego się po nich spodziewać. Jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie, to myślę, że wygramy – mówi Fornalik, którego martwi fakt, że mecz ma się toczyć w zimowej aurze. – To chyba martwi każdego. Zarówno nas, jak i kibiców, bo przecież inny jest komfort oglądania meczu w normalnych temperaturach, a inny przy mrozach. Nie mówię już nawet o możliwościach treningowych w takiej sytuacji. Do meczu z Górnikiem Zabrze mamy jednak wszystko zaplanowane. Nie ma możliwości trenowania na normalnych boiskach, jednak dzięki staraniom ludzi odpowiedzialnych za stan boiska, mamy szansę wejść na główną płytę, natomiast w pozostałe dni trenujemy na sztucznej nawierzchni – podkreśla.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem