Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Marcin Brosz mówił o przygotowaniach do tego meczu. Szkoleniowiec Górnika wspomniał:

O problemach kadrowych przed pierwszym meczem ligowym

W ostatnim okresie borykaliśmy się z urazami. Po ostatnim meczu Szymon Matuszek, Michał Koj i Rafał Kurzawa wrócili już do treningów. Czy będę mógł brać ich pod uwagę, czy będą gotowi na piątkowy mecz w stu procentach? Robimy wszystko żeby tak było, choć trzeba pamiętać, że te urazy były „dłuższe”. Cieszymy się, że wreszcie gramy na inaugurację ekstraklasy. Ostateczną osiemnastkę, która pojedzie do Płocka, podamy w czwartek po treningu. Musimy zrobić wszystko, żeby ta osiemnastka dawała nam największą możliwość odniesienia sukcesu

O adaptacji po przyjeździe z cypryjskiego zgrupowania

Pojechaliśmy tam, żeby mieć dobre boiska podczas przygotowań i wykonać pracę, którą sobie założyliśmy. Wróciliśmy dość wcześnie po to, żeby trenować na miejscu – po to, żeby być przygotowanym do meczu Płocku czyli trenować w warunkach, w jakich będziemy grali piątkowe spotkanie. Wszystko zweryfikuje liga. Mieliśmy sparingi z silnymi zespołami [z Austrią Wiedeń i Partizanem Belgrad, przyp. aut.] i oceniam te mecze bardzo pozytywnie.

Gornik Zabrze - Zemplin Michalovce 5:0. Marcin BroszGornik Zabrze - Zemplin Michalovce 5:0. Marcin Brosz JAN KOWALSKI

Dały nam dużo materiału nie tylko do treningów, ale pokazały w którym kierunku indywidualnie i jako drużyna musimy się rozwijać, żeby być coraz lepsi. Mecz z silnym zespołem z Teplic [przegrany 0:3, przyp. aut.] pokazał, że przed grupą zawodników, których obdarzyliśmy zaufaniem, jeszcze dużo pracy. Ambicją nadrabiali brak doświadczenia. Ten mecz pokazał, że to piłkarze o dużych możliwościach, ale wiele pracy przed nami.

O kartkowiczach w obronie

Z Wisłą Płock nie zagrają Mateusz Wieteska i Dani Suarez [pauzują za żółte kartki, przyp. aut.]. To nie jest komfortowa sytuacja, jeśli dwóch zawodników ze środka obrony nam wypada. Jesteśmy jednak na to przygotowani. Mamy pomysł na pewne schematy gry, rozważamy różne możliwości i scenariusze. Zrobimy wszystko, żeby ta absencja nie była odczuwalna dla zespołu.

O konkurencji

Paweł Bochniewicz zwiększa nam możliwości manewru. Nie tylko na środkowej obronie. Jest możliwość przesunięcia któregoś ze środkowych obrońców bądź na defensywnego pomocnika, bądź na bocznego obrońcę. Przy trzech dobrych środkowych obrońcach możemy zagrać też zupełnie innym systemem niż dotychczas.

Także Marcin Urynowicz dał mocny sygnał, że chce mieć wpływ na ten zespół i wziąć odpowiedzialność. Ściągamy kilku młodych zawodników – takich jak Adrian Gryszkiewicz, jak Daniel Smuga. Oni już dają sygnał, że mogą wywierać presję na zawodnikach, którzy tworzyli Górnika w ostatnim okresie. W najbliższym czasie uważam, że dzięki temu będą rozwijać się zarówno oni, jak i koledzy z drużyny. Wykonywaliśmy pracę, żeby ten zespół był mocniejszy.

Zakupy last minute? Jeżeli uznamy, że jest zawodnik, który będzie wartością dla tego klubu, który zwiększy rywalizację – na pewno wykonamy taki ruch...

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.