Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po raz pierwszy w tym sezonie GTK Gliwice przystąpiło do spotkania w roli faworyta. Po ostatnich dobrych występach, a przede wszystkim zwycięstwie w derbowym pojedynku z MKS-em Dąbrowa Górnicza, beniaminek Energa Basket Ligi miał ogromną ochotę na wygranie po raz pierwszym w tym sezonie drugiego meczu z rzędu. Nadzieje były tym większe, iż Miasto Szkła Krosno przyjechało na Górny Śląsk osłabione brakiem Antoniego Gaddeforsa. Wobec nieobecności Szweda ciężar zdobywania punktów w szeregach gości wziął na siebie JayVaughn Pinkston. Amerykański podkoszowy zdobył pierwsze sześć oczek dla swojego zespołu.

Ostatnie słowo dla gości

Po przerwie GTK rozpoczęło od trafienia zza linii 6,75 m Pawła Zmarlaka. Dobry fragment zanotował także Williams, który dwa razy przymierzył z półdystansu. Po drugiej stronie parkietu Miasto Szkła wykorzystywało w głównej mierze Alexisa, który z najbliższej odległości powiększał dorobek swojej drużyny (51:47). Gospodarze zaczęli grać nerwowo i oddawać rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Takiego problemu nie mieli koszykarze z Podkarpacia, którzy konsekwentnie dziurawili kosz rywala. Do remisu doprowadził Leiasmeiers, który popisał się skutecznym wejściem pod kosz. Chwilę później przymierzył z półdystansu, a z jeszcze większej odległości trafił Krzysztof Jakóbczyk i krośnianie odskoczyli na pięć punktów przewagi (51:56). Sytuację próbowali ratować Lukas Palyza i Williams, ale ostatnie słowo należało w tej kwarcie do Jakova Mustapicia. Chorwat najpierw trafił zza łuku, a następnie wykończył kontrę (55:61).

Festiwal rzutów

Swoją dobrą dyspozycję w ataku kontynuował po wznowieniu gry. Zdobył cztery kolejne punkty, a następnie w rolę egzekutora wcielił się ponownie Pinkston. Silny skrzydłowy kolejny raz trafił zza łuku, a potem tuż spod samego kosza. Goście wygrali ten fragment spotkania 14:0 i wypracowali sobie aż 15 oczek przewagi (55:70). Wydawało się, że GTK będzie w stanie jeszcze poderwać się do walki, kiedy kontrę wsadem zakończył Morgan, ale zaraz potem nastąpił festiwal skutecznych rzutów z łuku w wykonaniu Marcina Sroki, Jakóbczyka i Leiasmeiersa. Łącznie cztery „trójki” ostatecznie rozstrzygnęły losy tego ważnego dla układu miejsc w dolnej części tabeli spotkania (59:82). W końcówce GTK udało się trochę zniwelować rozmiary bolesnej porażki.

Za tydzień gliwiczanie zagrają u siebie z Rosą Radom.

GTK Gliwice – Miasto Szkła Krosno 67:84 (22:18, 22:22, 11:21, 12:23)

GTK: Hooker 17 (1x3), Williams 15 (1x3), Piechowicz 3 (1x3), Zmarlak 3 (1x3), Morgan 9 – Palyza 5 (1x3), Skibniewski 5 (1x3), Radwański 4, Jędrzejewski 2, Ratajczak 2, Salamonik 2, Pieloch.

Miasto Szkła: Leiasmeiers 12 (2x3), Jakóbczyk 11 (3x3), Oczkowicz 9 (1x3), Pinkston 24 (2x3), Alexis 13 – Mustapić 9 (1x3), Grochowski 3 (1x3), Sroka 3 (1x3), Musijowski, Pogoda.

Polski Cukier Toruń – MKS Dąbrowa Górnicza 88:81 (19:27, 23:18, 23:17, 23:19)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.