Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Terminarz gier nie oszczędza podopiecznych trenera Pawła Turkiewicza. Przed tygodniem gościli najlepszą drużynę obecnego sezonu, Anwil Włocławek, a w niedzielę przyszło im się zmierzyć z finalistą ostatnich rozgrywek i będącym w znakomitej dyspozycji (wygrane w 5 z sześciu ostatnich spotkań) Polskim Cukrem Toruń.

Pomyślne otwarcie meczu w wykonaniu gliwiczan zwiastowało bardziej wyrównany pojedynek. Mimo problemów z obroną pod koszem zespół ze Śląska nie pozwolił odskoczyć rywalom na większą odległość punktową, kończąc inaugurującą ćwiartkę z 5 „oczkami” straty.

Dobry mecz Ratajczaka

Dopiero w dalszej części gry, szczególnie zaś po zmianie stron, ujawniła się większa dojrzałość koszykarska gości. Kontrolowali sytuację po obu stronach parkietu i powoli, lecz systematycznie zwiększali dystans. Na początku ostatniej odsłony delikatny zryw GTK-u pozwolił im po koszu Kacpra Radwańskiego zmniejszyć różnicę do 9 „oczek”. Jednak w dwóch następnych akcjach torunianie dwukrotnie przymierzyli celnie z dystansu i spokojnie dociągnęli zwycięstwo do ostatniej syreny.

W drużynie z Gliwic świetnie zaprezentował się Łukasz Ratajczak, zdobywca 15 pkt, który nie trafił w całym meczu tylko jednego rzutu. Poszukiwania pierwszego domowego zwycięstwa zespół Pawła Turkiewicza musi przełożyć do środy i starcia ze Stalą Ostrów Wielkopolski

GTK Gliwice – Polski Cukier Toruń 83:97 (21:26, 20:25, 18:21, 24:25)

GTK: Ratajczak 15, Radwański 13, Salamonik 12, Hooker 12, Skibniewski 7, Pieloch 7, Williams 7, Piechowicz 6, Morgan 4

Polski Cukier: Cel 22, Sulima 14, Gruszecki 13, Diduszko 13, Cosey 11, Mbodj 8, Krefft 6, Śnieg 4, Wiśniewski 3, Perka 3.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.