Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Mieliśmy sporo klarownych sytuacji do strzelenia bramki. Już w pierwszej połowie powinniśmy prowadzić, nawet kilkoma golami. W drugiej było podobnie, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Można powiedzieć, że dopełniłem formalności. Cieszę się, że w końcu mogłem pomóc drużynie swoim golem – mówi.

Waldemar Fornalik mówił w ostatnich dniach, że w Angielskim drzemie duży potencjał. – Wchodziłem na boisko na kilka-kilkanaście minut i starałem się, jak mogłem, pomóc drużynie. Nie jest jednak łatwo, bo tych kontaktów z piłką nie ma wtedy zbyt wiele. Cieszę się, że teraz wykorzystałem swoją sytuację. Nie chcę myśleć o tym, co by było, gdybym nie strzelił gola. Mam nadzieję, że ta bramka będzie dla mnie impulsem i będę robił to, co potrafię najlepiej, czyli strzelał – mówi.

Z Legią o trzy punkty

Kolejna szansa na ligowe punkty już we wtorek, gdy do Gliwic przyjedzie Legia Warszawa. – Zmierzymy się z bardzo trudnym rywalem. Punkty są nam bardzo potrzebne, więc pełna koncentracja na spotkaniu z Legią.

- Mamy nadzieję, że kibice licznie stawią się na trybunach, a my zaprezentujemy atrakcyjną piłkę; skuteczną w defensywie i ofensywie. Jesteśmy bojowo nastawieni i chcemy zdobyć w meczu z Legią trzy punkty. To byłby najlepszy akcent na zakończenie tej rundy w Gliwicach – podkreśla.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.