Piast Gliwice bezbramkowo zremisował z Lechem Poznań. - Rywal postawił bardzo trudne warunki - powiedział po spotkaniu Waldemar Fornalik, trener Piasta.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak zwykle bywa na konferencjach prasowych po meczach piłkarskich, spotkanie szkoleniowców rywalizujących drużyn z mediami dzieli się na dwie części. Na pierwszej pojawia się trener gości. Nie inaczej było w niedzielę po meczu Piasta Gliwice z Lechem Poznań, tyle że konferencja z Nenadem Bjelicą, trenerem Lecha, miała nietypowy przebieg. 

Trener „Kolejorza” wszedł do sali konferencyjnej, przywitał się, pogratulował swoim zawodnikom walki, poinformował zebranych dziennikarzy, że nie powiedział nic sędziemu [w trakcie meczu został wyrzucony na trybuny – przyp. red.], a następnie wyszedł. Na tym spotkanie dziennikarzy z Nenadem Bjelicą się zakończyło. 

ŁUKASZ CYNALEWSKI

Bardziej rozmowny był Waldemar Fornalik. – Walczyliśmy. Przyjechał do nas mocny zespół, który postawił trudne warunki. Dzięki determinacji ugraliśmy ten jeden punkt. Musimy szukać lepszych rozwiązań w grze ofensywnej. Liczyliśmy po cichu na łut szczęścia i jakąś bramkę dla nas, ale się nie udało – skomentował spotkanie Fornalik. 

W drugiej połowie boisko opuścił Michal Papadopulos, który doznał kontuzji barku. – Po wynikach badań będziemy wiedzieli, co się stało – powiedział Fornalik. 

Do gry wrócił natomiast Gerard Badia, pomocnik Piasta, który na ligową rywalizację czekał od 15 lipca. – Z każdą minutą będzie coraz lepszy, potrzebuje gry – ocenił Fornalik. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem