Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trenera martwi, że mecz będzie się toczył w zimowej scenerii. – Warunki do treningów są fatalne... Śnieg i błoto spowodowały, że musimy przygotowywać się na sztucznym boisku. Nie jest to komfortowa sytuacja dla zawodników, bo to inne rodzaje obciążeń. Inaczej pracuje również układ mięśniowy. Nie ma co się jednak rozczulać, bo takie są warunki i musimy się do tego dostosować – mówi trener. 

Waldemar FornalikWaldemar Fornalik JAN KOWALSKI

Piast już tydzień temu w Szczecinie (2:2) grał na boisku, które po opadach deszczu nie nadawało się do przeprowadzenia spotkania. – Trudno było mówić o realizacji założeń taktycznych i konstruowaniu akcji... Chcieliśmy grać w piłkę, a to było wręcz niemożliwe. Stać nas było jednak, żeby się lepiej zaprezentować... – przypomina.

– Nie mamy na to wpływu i musimy być na to przygotowani. W takich meczach nie wystarczy tylko grać, ale trzeba również pokazać charakter. Być może prostsze środki będą bardziej pożyteczne od konstruowania akcji i realizowania schematów – dodaje.

Piast ma dobrą sytuację kadrową. Z gry wyłączony jest tylko Aleksandar Sedlar, który pauzuje za kartki. – Wiadomo, że o tej porze roku zdarzają się drobne przeziębienia, ale myślę, że na niedzielę wszyscy będą gotowi – mówi Fornalik.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.