Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Po sezonie wicemistrzowskim przyszły gorsze czasy. W poprzednich rozgrywkach graliśmy w grupie spadkowej, ale się wybroniliśmy. Siedem finałowych meczów było bardzo trudnych, jednak pokazaliśmy, że stać nas na wygraną i utrzymanie w ekstraklasie. Teraz też tak będzie, tylko potrzebujemy kilku zwycięstw z rzędu. Musimy wykorzystywać nasze sytuacje, bo to najbardziej boli. Co innego, gdybyśmy grali totalny piach. Trzeba ciężko pracować, nic nam innego nie pozostało – mówi Jakub Szmatuła.

Jakub SzmatułaJakub Szmatuła JAN KOWALSKI

Bramkarz Piasta nie pojawia się na boisku od meczu z Górnikiem Zabrze, gdy został ukarany czerwoną kartką. – To moja pierwsza czerwona kartka w karierze. Żółtych też nie dostawałem zbyt wiele. Teraz ją otrzymałem i od razu taka surowa kara [cztery mecze pauzy – przyp. red.]. Było minęło, ale cały czas mam w sobie pewną złość, bo nie mogłem pomóc chłopakom. W bramce występował Dobo Rusov, który dostał szansę i dobrze się zaprezentował. Zobaczymy, kto teraz zagra, ale o tym zadecyduje trener – mówi.

Fornalik widzi potencjał

Przerwa od ligowej rywalizacji nie nastąpiła dla Piasta w dobrym momencie. Zespół chciałby się szybko zrehabilitować za ostatnią porażkę w Niecieczy (1:2). – Gdybyśmy wygrali ten mecz, to pewnie byśmy mówili, że przerwa przyszła w dobrym momencie, bo musimy trochę odpocząć i naładować akumulatory. Nie można się jednak załamywać, bo jak my przestaniemy wierzyć, to kto ma to robić? Kibice tego potrzebują i chcą, abyśmy zdobywali punkty. My to rozumiemy, ale nie zawsze się uda. Ludzie mówią, że nam się nie chce, ale tak nie jest. Nie chcę z tym polemizować, bo kibic ma swoje zdanie, a my swoje. Może to tak wygląda z boku, jednak z naszej perspektywy nie ma takiej możliwości. Coś szwankuje i trzeba znaleźć na to lekarstwo – zaznacza.

Jakub SzmatułaJAN KOWALSKI

Trener Waldemar Fornalik poświęca sporo czasu na trening mentalny i przeprowadza wiele indywidualnych rozmów z piłkarzami. – Do każdego trzeba przecież podejść inaczej. Dodatkowo musi osobno porozmawiać z obrońcami, pomocnikami czy napastnikami. Sztab szkoleniowy jest rozbudowany, więc każdy za coś odpowiada. Jeśli mamy jakiś problem, to możemy przyjść i się poradzić, bo służą pomocą. Wszystko jest robione profesjonalnie. Wszyscy myśleli, że przyjdzie trener Fornalik i od razu będziemy grać jak z nut. Na to potrzeba jednak czasu. Nasz problem był większy i nie dało się go rozwiązać od razu. Najpierw trzeba go zdiagnozować... Trener ma czas i musi pracować w spokoju. Nie sztuką jest wejść do góry, ale sztuką jest się tam utrzymać. Spaść można bardzo szybko. Waldemar Fornalik widzi potencjał w tym zespole i w niego wierzy – podkreśla.

Gorzkie słowa od kibiców 

Kibice PiastaKibice Piasta GRZEGORZ CELEJEWSKI

Kolejne porażki irytują kibiców, którzy nie szczędzą piłkarzom gorzkich słów. – Jestem za tym, żeby rozmawiać – tym bardziej jeśli są problemy – i to dobrze, jeśli kibice chcą uczestniczyć w życiu klubu. Chcę jednak zwrócić uwagę, że krzyki i wyzwiska nie rozwiążą tych problemów. My musimy się skupić na pracy i wrócić na odpowiednie tory. Jedna wygrana teraz nic nie zmieni. To musi być proces i regularne punktowanie. Chcę jeszcze zwrócić uwagę, że właściwie każda drużyna w trakcie sezonu przechodzi kryzys. Każdy go kiedyś ma; czy jest to Legia, Lech, czy Piast. Nam od początku sezonu nie idzie tak, jak by wszyscy: kibice, trenerzy, zawodnicy tego oczekiwali, więc wszyscy razem musimy się wspierać i wspólnie się podźwignąć – podkreśla Szmatuła.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.