Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trener Marcin Brosz zastanawia się nad opcją zastępczą. – Oprócz Dani Suareza pozostali zawodnicy są do dyspozycji i czekamy z niecierpliwością na mecz. Parę rozwiązań pod jego nieobecność mamy, począwszy od zmiany systemu [czyli ewentualnego przejścia na trzech obrońców – przyp. aut.] – zwraca uwagę Brosz. Ale zespół może również uzupełnić inny stoper. – Mamy Ołeksandra Szeweluchina, może na tej pozycji zagrać Michał Koj. Jest też Maik Karwot, zawodnik bardzo uniwersalny. Mamy również Daniela Wajsaka, który na tej pozycji gra w drugim zespole od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Tych rozwiązań parę więc jest – podkreśla trener zabrzańskiej drużyny.

Brosz pracował w Koronie w sezonie 2015/2016, przed przyjściem do Zabrza. – Ja tam byłem zbyt krótko, żeby wywrzeć własne piętno, bo rok w piłce to nie jest dużo, ale gdzieś tam pewne nawyki zauważam. W sporcie żyje się tym, co przed nami. W Koronie dużo rzeczy się zmieniło, ale polot i gra do przodu pozostały – uważa trener.

Brosz cieszy się, że Igor Angulo przedłużył kontrakt. – Kontynuacja współpracy była jak najbardziej wskazana. Igor od początku nie ukrywał, że bardzo dobrze czuje się w Zabrzu i zamierza nie tylko kontynuować dobrą grę, ale wspierać nas jeszcze dłużej. Igor ma strzelać bramki i przy jego boku mają wychować się następcy – podkreśla.

Drugim strzelcem pod względem skuteczności jest w tej chwili Mateusz Wieteska. Trenera Górnika absolutnie to nie martwi, wręcz przeciwnie. – Jako linia obrony mamy w tym sezonie już osiem bramek. Jako trenera cieszy mnie, jak każdy zawodnik strzela. Pracujemy oczywiście nad tym, żeby bramki padały nie tylko po strzałach Igora, nie tylko po stałych fragmentach, ale żeby inni zawodnicy strzelali. Na dobrej drodze są Damian Kądzior, Szymon Żurkowski, którego strzały minimalnie mijały bramkę Zagłębia w ostatnim meczu albo bronił je Polaczek – mówi Brosz.

W ogóle nie przywiązuje wagi, że Korona nie wygrała w tym sezonie na wyjeździe. – Piłka ma to do siebie, że statystyki i wspomnienia są ważne, ale życie weryfikuje wszystko. Mecz będzie bardzo ciężki. Korona jest zespołem grającym do przodu, stwarzającym dużą ilość sytuacji, dobrze broniącym, mającym w swoich szeregach bardzo ciekawych piłkarzy. Raczej nie patrzymy, co mówi nam historia, koncentrujemy się na tym, co będzie – kończy trener.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.