Mogę być zadowolony z wielu fragmentów meczu, natomiast nie z wyniku - podkreślał po remisie 2:2 z Sandecją Nowy Sącz trener gospodarzy Waldemar Fornalik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piast rzutem na taśmę, bo w doliczonym czasie gry, uratował remis. Nic więc dziwnego, że trener gości czuł niedosyt. – To było dobre widowisko. Ciężko nam było wejść w to spotkanie, ale muszę pogratulować moim zawodnikom zaangażowania i determinacji. Oba zespoły miały wiele sytuacji i wielkie chęci, aby wygrać. Szkoda, że nie udało nam się utrzymać prowadzenia, ale taki jest futbol – stwierdził Radosław Mroczkowski.

Pierwszy gol dla Sandecji został uznany dzięki systemowi VAR. – Bramka była prawidłowo zdobyta. Potwierdzenie tego dał nam VAR. Raz jest tak, że nam pomaga, a raz nam przeszkodzi. Dziś akurat nam pomógł – skomentował trener gości.

Waldemar Fornalik zdobył z Piastem pierwszy punkt. – Mogę być zadowolony z wielu fragmentów meczu, natomiast nie z wyniku, bo mieliśmy lepsze sytuacje, dwie stuprocentowe. Straciliśmy jednak bramki i musieliśmy gonić wynik, więc tym bardziej trzeba docenić ten punkt. Stwarzaliśmy sytuacje, oddaliśmy określoną ilość strzałów. Widać efekty naszej pracy, ale mamy problemy z kontuzjami, które pokrzyżowały nam plany. W wielu sytuacjach zawodnicy pokazali, że chcą – mówił Fornalik.

W zespole Piasta brakowało w sobotę Sasy Zivca i Gerarda Badii. O kontuzji tego drugiego wiadomo było wcześniej, natomiast sytuację z Zivcem wyjaśnił Fornalik. – Już na zgrupowaniu w Kamieniu zgłosił dolegliwość kolana, więc trenował indywidualnie. Informacja była taka, że jest zdrowy, ale w czwartek po spotkaniu z mediami, na treningu zgłosił ból w tym kolanie. Jest po USG i nie wygląda to na jakiś poważny uraz, ale nie chcieliśmy ryzykować – powiedział były selekcjoner reprezentacji.

Fornalik skomentował także funkcjonowanie systemu VAR. – Szkoda, że nie było go w Zabrzu. Na początku byłem entuzjastą tego rozwiązania, ale kiedy widzę sytuacje, gdzie są kontrowersje, a sędziowie reagują, zaczynam mieć wątpliwości – powiedział.

Dobre wejście zaliczył w meczu z Sandecją Patryk Dziczek, młody pomocnik gliwiczan. – Będziemy inwestować w tego chłopaka. Widzimy go na treningu i nie chcemy go zbyt szybko rzucać na głęboką wodę – zakończył Fornalik.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem