Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Wygraliśmy z drużyną, która bardzo dobrze się zaprezentowała. Ciągle czujemy presję ze względu na miejsce w tabeli i czasem trudno oczekiwać od naszych piłkarzy lepszej gry. W I połowie mieliśmy trochę szczęścia, ale szczęście jest od czasu do czasu potrzebne. Powiedziałem w przerwie chłopcom, że nie mogą oczekiwać tego, że szczęście zawsze będzie się do nas uśmiechało. W drugiej połowie gra się wyrównała. Jesteśmy oczywiście zadowoleni. Fajnie, że jest taka atmosfera. Czujemy, że kibice są blisko drużyny. To daje nam wiarę, że możemy wygrywać kolejne mecze.

- Kiedy przyszedłem, drużyna znajdowała się na minusie, bardzo pracuję nad tym, żeby psychika zawodników się zmieniła. Początkowo ciężko było do nich dotrzeć, także ze względu na barierę językową. Coś zaskoczyło od meczu z Siedlcami, drużyna uwierzyła w siebie. Czeka nas wiele pracy, ale krok po kroku wszystko zmienia się na lepsze. Wiem, że ta drużyna może grać lepiej – mówił Juan Ramon Rocha.

Warto dodać, że trener Ruchu prosi o pisownię „Chouan Ramon Rotsa", tak pisze się w Grecji, a on jest zżyty z tym państwem, które jest jego drugą ojczyzną

Powinniśmy strzelić kilka goli

Marek Papszun, trener Rakowa:- Gratuluję gospodarzom zwycięstwa, choć uważam, że nie byli lepsi. Tego meczu nie powinniśmy przegrać, zdecydował nasz beztroski błąd w polu karnym. Mieliśmy wiele sytuacji, powinniśmy strzelić kilka goli i nawet wygrać. Myślę, że to było dobre widowisko, a Ruch jest drużyną, która prezentuje się lepiej niż jej miejsce w tabeli. Mimo porażki jestem zadowolony z postawy piłkarzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.