Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Górnik Zabrze do spotkania przystąpił niemal w najmocniejszej jedenastce. Jedynie pauzującego za czerwoną kartkę Macieja Ambrosiewicza zastąpił Adam Wolniewicz. W składzie Piasta Gliwice Waldemar Fornalik dokonał kilku istotnych zmian. Szkoleniowiec gości na ławce rezerwowych posadził m.in. Konstanina Vassiljeva czy Dario Rugasevicza. W wyjściowej jedenastce znalazło się za to miejsce dla Heberta i młodego Aleksandra Jagiełły.

Początek dla Górnika

Pierwsze minuty spotkania należały do Górnika. Groźnie z dystansu na bramkę Jakuba Szmatuły strzelali Damian Kądzior i Adam Wolniewicz, ale ich uderzenia były bardzo niecelne. Piast miał spore problemy z wyprowadzeniem piłki ze swojej połowy i skonstruowaniem jakiejkolwiek ofensywnej akcji. Trzeba jednak przyznać, że dużo niedokładności i chaosu towarzyszyło poczynaniom obu drużyn.

Najjaśniejszą postacią ekipy gości był zdecydowanie Joel Valencia. Ekwadorczyk sprawiał sporo problemów Adamowi Wolniewiczowi, ale z jego dośrodkowań niewiele wynikało.

Gorąco w polu karnym Piasta zrobiło się 32. minucie meczu. Piłkę próbował wybić jeden z podopiecznych Waldemara Fornalika, ale zrobił to niedokładnie i futbolówka trafiło prosto pod nogi Szymona Żurkowskiego. 20-latek huknął bez zastanowienia i minimalnie tylko się pomylił. Piłka minęła bramkę Szmatuły o kilkadziesiąt centymetrów. W pierwszej, bardzo bezbarwnej części meczu żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki rywali.

Po przerwie bez zmian

Gra w drugiej odsłonie spotkania wyglądała bardzo podobnie do tego, co działo się na murawie w pierwszej połowie. Pierwszy celny strzał w całym meczu kibice zobaczyli dopiero w 56. minucie. Damian Kądzior uderzył zza szesnastki z lewej nogi. Szmatuła nie miał najmniejszych problemów ze złapaniem piłki.

W odpowiedzi dobrą okazję mieli goście. Maciej Jankowski z bliskiej odległości fatalnie jednak przestrzelił.

W okolicach 60. minuty meczu na stadionie zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Kibice Piasta zaczęli rzucać race w kierunku sektora kibiców gospodarzy i na murawę. Sędzia nie przerwał jednak spotkania.

Świetną okazję do zdobycia bramki gospodarze mieli w 69. minucie, ale w kluczowym momencie Kądzior fatalnie podał do wychodzącego na dobrą pozycję Igora Angulo. Chwilę później świeżo upieczony kadrowicz został zmieniony przez Erika Grendela. Kądzior niedzielnego spotkania nie będzie mógł zaliczyć z pewnością do udanych.

W 78. minucie niczym rażony w polu karnym gości padł Igor Angulo. Bask przewrócił się po kontakcie z Martinem Konczkowskim. Sędzia Piotr Lasyk wskazał na jedenastkę. Ta bardzo kontrowersyjna decyzja wywołała ogromną wściekłość w gronie graczy Piasta. Przyjezdni ruszyli w kierunku arbitra. Jakub Szmatuła za dotknięcie sędziego został ukarany czerwoną kartkę. Na murawie musiał więc pojawić się rezerwowy bramkarz gości, Dobrivoj Rusov (zastąpił z konieczności Patryka Dziczka). Nic nie wskórał  jednak w konfrontacji z Igorem Angulo. Bask pewnie wykonał jedenastkę i zdobył tym samym 12. bramkę w Ekstraklasie w tym sezonie.

Górą Rusov

Chwilę później piłka znów zatrzepotała w siatce gości. Z rzutu rożnego dośrodkował Rafał Kurzawa, a piłkę głową do bramki skierował Michał Koj. Sędzia nie uznał jednak tej bramki. Piłka dograna przez Kurzawę przekroczyła bowiem linię końcową.

Górnik w końcówce meczu wyraźnie się rozochocił. Na bramkę Rusova groźnie strzelił Żurkowski, ale rezerwowy golkiper Piasta poradził sobie z tym uderzeniem. W doliczonym czasie gry w polu karnym sfaulowany został Żurkowski. Sędzia ponownie odgwizdał jedenastkę. Do piłki drugi raz podszedł Angulo, tym razem jednak Rusov obronił strzał Baska! Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:0 (0:0) Angulo (82.)

Bramki: 1:0 Angulo (82. - karny)

Górnik: Loska – Wolniewicz, Wieteska, Dani Suarez, Koj Ż – Kądzior (70. Grendel), Matuszek, Żurkowski Ż, Kurzawa – Ł.Wolsztyński (85. Urynowicz), Angulo

Piast: Szmatuła Cz – Konczkowski, Korun, Pietrowski, Hebert, Sedlar Ż – Jagiełło (85. Gojko), Dziczek (81. Rusov), Valencia, Jankowski – Papadopulos Ż (64. Vassiljev)

widzów: 22708

sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.