Wydarzenie weekendu na Śląsku to jedyne nasze ekstraklasowe derby. Biletów na niedzielny mecz Górnika z Piastem Gliwice już dawno zabrakło. Obejrzy je w Zabrzu komplet prawie 23 tysięcy widzów
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nastroje w obu ekipach są różne. Zdecydowanym faworytem jest Górnik. Zabrzanie są liderem tabeli, a Piast zajmuje przedostatnie miejsce i w tej chwili jest w strefie spadkowej. – Cieszymy się z miejsca w tabeli, ale boisko weryfikuje wszystko. Każdy mecz jest inny, ma własną historię. Czekamy na to spotkanie niecierpliwie. Na zwycięstwo musimy zapracować i to, co w piłce jest najważniejsze, to nie słowa, ale dyspozycja dnia – przyznaje trener Marcin Brosz.

Mecze w telefonach mobilnych

To spotkanie kluczowe w naszym regionie. – Chcemy, żeby mówiło się o nim długo po jego zakończeniu w kontekście dobrej gry, szybkiego tempa, dużej ilości sytuacji i emocji od pierwszej do ostatniej minuty – mówi Brosz. Wiadomo, że w Górniku skupiają się na własnej drużynie, ale czy obserwowali Piasta? – Ciężko, żeby było inaczej. Wszędzie mamy mecze, nie tylko w telewizji ale i w telefonach mobilnych. Gramy w jednej lidze, koncentrujemy się na sobie, co nas nie zwalnia, żeby spoglądać na to, co się dzieje w innych zespołach – przyznaje trener Brosz.

W Górniku nie wystąpi pauzujący za kartki Maciej Ambrosiewicz, który grał ostatnio na prawej obronie. – Przed Maćkiem na tej pozycji grał Adam Wolniewicz. Czeka na swoją szansę i na pewno ją dostanie. Jestem przekonany, że zagra bardzo dobre spotkanie, tak jak to było przedtem, zanim Maciek wskoczył na tę pozycję. Był naszym ważnym filarem wcześniej i przygotowuje się do gry pod kątem najbliższego meczu – wyjaśnia Brosz. – Sprawy zdrowotne są kluczowe. Są pewne urazy, choroby, ale myślę, że do spotkania cała kadra będzie do dyspozycji – dodaje.

– Przygotowujemy się do tego meczu jak do każdego innego, trudno, żeby w cyklu treningowym coś się zmieniło. Poprawiamy jeszcze nasze błędy z poprzednich meczów. A w głowach świta nam, że to derby – mówi pomocnik Szymon Matuszek.

– Kiedy miałem 13 lat, byłem przez pół roku zawodnikiem Piasta. Nie mogłem jednak gry tam pogodzić ze szkołą i rodzice stwierdzili, że dobrze byłoby, żebym znalazł klub bliżej domu – przypomina z uśmiechem bramkarz Tomasz Loska. – Jestem „stond”, z Paniówek [powiat gliwicki - przyp. aut.] i cieszę się na to spotkanie. To derby, a derby, jak wiadomo, wzbudzają więcej emocji.

W ostatnim meczu Górnika Loska spisywał się wspaniale. Obronił między innymi karnego, a Górnik wygrał w Szczecinie z Pogonią 2:1. Czy tamto spotkanie „napompowało” go psychicznie? – Nie, to moja robota. Powinienem tak bronić w każdym meczu. Teraz trzeba utrzymać tę formę i robić dalej swoje. Cieszę się, że zostałem wyróżniony za tamten mecz [Loska trafił do jedenastki kolejki - przyp.aut.], ale teraz są kolejne i to o nich trzeba myśleć. Chcę zagrać tak dobrze jak ostatnio – mówi bramkarz Górnika

Cisza medialna Piasta

Piast Gliwice zdecydował się na inną „taktykę przedmeczową”. – Pierwszy raz od kilku lat zdecydowaliśmy się na ciszę medialną przed spotkaniem ligowym. Mecz z Górnikiem jest dla nas niezwykle istotny i chcemy się jak najlepiej do niego przygotować – mówi Maciej Smolewski, rzecznik prasowy gliwickiego klubu.

Piast jest w trudniejszej sytuacji kadrowej niż Górnik. Na pewno nie zagra Gerard Badia, występ Martina Bukaty stoi pod znakiem zapytania. Z powodu kartek będzie pauzował Sasza Żivec.

Najistotniejsza informacja jest taka, że sztab trenerski Piasta wzmocnił Marek Wleciałowski.

To jego powrót do Gliwic, bo ten szkoleniowiec prowadził już Piasta w sezonie 2008/09. Był to wówczas pierwszy sezon gliwiczan w ekstraklasie.

Od tego czasu w dziejach klubu minęła epoka, Marek Wleciałowski przychodzi w innym charakterze. W Piaście będzie asystentem Waldemara Fornalika. Współpracowali już ze sobą w przeszłości, w Ruchu Chorzów. Jako piłkarz Wleciałowski spędził wiele lat właśnie w Ruchu. Grał w nim razem z obecnym pierwszym trenerem Piasta. Wleciałowski i Tomasz Fornalik, który przejął funkcję drugiego trenera, zastąpili w Gliwicach Marcina Domagałę i Marka Majkę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem