Górnik Zabrze w meczu dziewiątej kolejki ekstraklasy zremisował 2:2 na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Jedenaste trafienie w tym sezonie zanotował Igor Angulo. Goście punkt zawdzięczają Marcinowi Robakowi, który zdobył dla nich obie bramki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Już po raz kolejny w tym sezonie na stadionie Górnika Zabrze zgromadził się komplet publiczności – 22708 kibiców. Do podstawowej jedenastki zabrzan po kontuzji wrócił najskuteczniejszy piłkarz ekstraklasy w tym sezonie, Igor Angulo. Przed meczem Bask odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza najwyższej klasy rozgrywkowej w sierpniu.

Gospodarze z animuszem rozpoczęli spotkanie. Już w 2. minucie meczu bramkę mógł zdobyć Łukasz Wolsztyński. Napastnik zabrzan – zamiast strzelać na bramkę – zdecydował się jednak na próbę dryblingu i obrońcy Śląska wybili piłkę na rzut rożny. Stały fragment groźnie egzekwował Rafał Kurzawa. Pomocnik Górnika zdecydował się na próbę bezpośredniego strzału na bramkę, ale Jakub Wrąbel skutecznie interweniował. Po chwili, w dużym zamieszaniu w polu karnym gości, do piłki dopadł Dani Suarez i huknął niczym z armaty. Piłka odbiła się od poprzeczki!

Zbyt lekko

Wrocławianie pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 15. minucie. Marcin Robak uderzał na bramkę z ostrego kąta, a Tomasz Loska wypluł piłkę przed siebie. Do futbolówki chciał dobiec Arkadiusz Piech, ale golkiper zabrzan zrehabilitował się i wygarnął ją napastnikowi Śląska spod nóg. Chwilę później imponujący rajd przeprowadził Szymon Żurkowski. Pomocnik próbował zaskoczyć Wrąbla z dystansu, ale jego uderzenie było zbyt lekkie.

W 25. minucie było 1:0. Rafał Kurzawa przymierzył z rzutu wolnego. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka, a z najbliższej odległości futbolówkę do bramki dobił niepilnowany przez nikogo Igor Angulo. Było to już jedenaste trafienie Baska w tym sezonie!

Kolejną groźną akcją zabrzanie popisali się w 33. minucie. Zza pola karnego na bramkę Wrąbla uderzył Damian Kądzior, ale bramkarz Śląska był na posterunku.

Pod koniec pierwszej połowy do głosu doszli piłkarze Śląska Wrocław. Podopieczni Jana Urbana nie potrafili jednak wykończyć swoich akcji.

Odpowiedź jak z armaty

Drugą połowę meczu z impetem rozpoczęli przyjezdni. W 49. minucie bliski zdobycia bramki był Dorde Cotra. Strzał głową obrońcy Śląska był jednak minimalnie niecelny. Po chwili Serb groźnie uderzył z dystansu. Piłka odbiła się od słupka, a później od nóg jednego z graczy gości i minęła bramkę. W odpowiedzi niczym z armaty huknął Kądzior. Futbolówka zmierzała w okienko, ale Wrąbel wyciągnął się jak długi i sparował piłkę na rzut rożny.

W 57. minucie meczu ręką w polu karnym zabrzan zagrał Dani Suarez. Sędzia Tomasz Kwiatkowski skorzystał z powtórki tej sytuacji w systemie VAR i odgwizdał jedenastkę dla Śląska. Do piłki podszedł 35-letni Robak i pewnie zamienił stały fragment gry na bramkę.

Kilka minut później w polu karnym przyjezdnych piłka trafiła w rękę Robaka. Sędziego Kwiatkowskiego otoczyła niemal cała jedenastka zabrzan, ale nie zdecydował się na skorzystanie z VAR-u. Kibice Górnika zaczęli skandować: – złodzieje, złodzieje!

Bezpardonowo potraktowany

W 71. minucie gospodarze zdobyli drugą bramkę. Z rzutu rożnego doskonale dośrodkował Kądzior, najwyżej do piłki w polu karnym wyskoczył Mateusz Wieteska i pokonał Wrąbla. Trafienie uskrzydliło podopiecznych Marcina Brosza. Najpierw doskonałą sytuację zmarnował Marcin Urynowicz – wprowadzony na murawę w drugiej połowie spotkania napastnik z bliskiej z okolic „szesnastki” huknął panu Bogu w okno. Po chwili z podobnego dystansu przymierzył Kurzawa. Piłka trafiła jednak w poprzeczkę!

Śląsk Wrocław nie zamierzał się jednak poddawać. Zaangażowanie podopiecznych Jana Urbana opłaciło się. W 83. minucie Marcin Robak wyrównał. W pole karne zabrzan dośrodkował Cotra, do piłki wyskoczył Loska i wypuścił ją z rąk. Robak skorzystał z takiego prezentu i z najbliższej odległości wbił futbolówkę do bramki.

W samej końcówce przed polem karnym Angulo został bezpardonowo potraktowany przez defensora Śląska. Arbiter odgwizdał faul, ale na... Żurkowskim, do którego doszło kilkanaście metrów bliżej środka pola. Wynik nie uległ już zmianie.

Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Angulo (24.), 1:1 Robak (58.), 2:1 Wieteska (71.), 2:2 Robak (83.)

Górnik: Loska – Ambrosiewicz, Wieteska, Suarez, Koj – Kądzior, Żurkowski Ż, Matuszek, Kurzawa – Ł. Wolsztyński (68. Urynowicz), Angulo.

Śląsk: Wrąbel – Pawelec Ż, Celeban, Tarasovs, Cotra – Madej (66. Vacek ), Chrapek (86. Srnić), Riera Ż, Pich – Piech (46. Kosecki), Robak.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Widzów: 22 708.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem