W przeciwieństwie do trenera Piasta Dariusza Wdowczyka, pomocnik gliwickiej drużyny nie był zadowolony z remisu w Krakowie. - Mogliśmy wygrać - podkreślał były kapitan śląskiego zespołu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piast Gliwice zremisował (1:1) na wyjeździe z Cracovią w pierwszym meczu nowego sezonu ekstraklasy. W 13. minucie „Pasy” na prowadzenie wyprowadził Sergei Zenjov, a już minutę później wyrównał Gerard Badia.

– Nie jestem zadowolony, bo mogliśmy wyciągnąć z tego meczu jeszcze więcej. Zawsze cieszę się z trzech punktów, a po jednym mam niedosyt. Ten remis jest jednak zasłużony i sprawiedliwy. Mogliśmy wygrać, Cracovia również – stwierdził Murawski.

Po przeszło dwóch latach w Piaście znowu wystąpił Konstantin Vassiljev. Jak Murawskiemu grało się z Estończykiem? – Czuję się dobrze, niezależnie od tego, kto gra obok. Grał dziś ze mną w środku pola Patryk Dziczek, który zaliczył bardzo dobre spotkanie i pokazał, że warto na niego stawiać. Niezależnie od tego, czy obok gra Vassiljev, Martin Bukata czy ktokolwiek inny, robię swoje – mówił Murawski.

Cele na ten sezon? – Trzeba grać w każdym spotkaniu na sto procent i mocno trenować, a nie stawiać sobie wyzwań dotyczących miejsca w tabeli – urwał Radosław Murawski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem