Od remisu nowy sezon rozpoczęli piłkarze Piasta Gliwice. Emocji w Krakowie nie brakowało.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pierwszych minutach Piast dał się zepchnąć do defensywy, ale bardzo dobrze w środku obrony grała para Hebert – Aleksandar Sedlar. Pierwszy raz gościom udało się zaatakować w 9. minucie, kiedy po długim podaniu wracającego do klubu z Gliwic Konstatnina Vassiljeva przed polem karnym znalazł się Sasa Zivec. Ten jednak nie zdołał oddać strzału, a jego podanie w środek pola karnego nie dotarło do żadnego z kolegów.

Przewaga „Pasów” dała jednak efekt. W 13. minucie z lewej strony dośrodkował bardzo dobrze grający w tym spotkaniu Mateusz Wdowiak, a w polu karnym najsprytniejszy był rodak Vassiljeva Sergei Zenjov, który czubkiem buta wpakował piłkę do siatki Jakuba Szmatuły.

Gol i kontuzja nowego kapitana

Na odpowiedź gliwiczan nie trzeba było długo czekać. Minutę po stracie gola z lewej strony do Gerarda Badii zagrał Maciej Jankowski. Futbolówkę po drodze pod nogami przepuścił jeszcze Vassiljev, a Hiszpan pewnie wpakował ją do siatki. Niestety, w 23. minucie nowy kapitan Piasta z kontuzją opuścił murawę.

Na pochwałę w pierwszej połowie zasługiwał najmłodszy na boisku Patryk Dziczek. 19-letni wychowanek gliwickiego klubu, ustawiony na pozycji defensywnego pomocnika, często schodził po piłkę do środkowych pomocników i często pokazywał się do gry.

Gorąco mogło być w 27. minucie, kiedy wychodzącego na czystą pozycję Jaroslava Michalika sfaulował Radosław Murawski, ale sędzia Tomasz Kwiatkowski pokazał pomocnikowi Piasta tylko żółtą kartkę. Po rzucie wolnym głową przestrzelił Miroslav Covilo.

Początek drugiej połowy rozczarował. Cracovia oddała Piastowi inicjatywę, ale ten niewiele z tym zrobił. Goście ze Śląska długo rozgrywali piłkę, ale nie stwarzali sytuacji podbramkowych.

Dużo dobrego do gry krakowskiej drużyny wniósł wprowadzony po przerwie Mateusz Szczepaniak. Były zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała wprowadził spore ożywienie w poczynania swojego zespołu. To jednak nie przełożyło się na sytuacje bramkowe.

Car wrócił i przestrzelił karnego

Dopiero w 74. minucie, po raz pierwszy po zmianie stron, w polu karnym gospodarzy było groźnie. Zivec świetnie zgrał piłkę Jankowskiemu klatką piersiową, a strzał napastnika Piasta ręką zablokował Deleu. Sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł najlepszy na boisku Vassiljev i... przestrzelił! Pod Wawelem nadal był więc remis.

Piast w końcówce grał ofensywnie. Szanse miał Martin Bukata, ale trafił tylko w boczną siatkę. Po drugiej stronie boiska strzelić gola mógł Szczepaniak, ale nie sięgnął piłki po mocnym podaniu wzdłuż pola karnego Zenjova.

I tak, po emocjonującym spotkaniu, Piast Gliwice ostatecznie sezon 2017/2018 rozpoczął od remisu. Gdyby Vassiljev trafił z karnego, pewnie byłyby trzy punkty.

Cracovia – Piast Gliwice 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Zenjov (13.), 1:1 Badia (14.)

Cracovia: Wilk – Deleu Ż, Helik, Malarczyk, Pestka – Wdowiak (56. Szczepaniak), Dimun (56. Drewniak), Covilo, Zenjov Ż, Mihalik (72. Sowah) – Piątek.

Piast: Szmatuła – Konczkowski, Sedlar, Hebert, Pierowski – Badia (25. Bukata Ż), Murawski Ż, Dziczek, Vassiljev Ż, Zivec – Jankowski (89. Papadopulos).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Widzów: 8109.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem