W ostatnim sprawdzianie przed ligą śląska drużyna uległa na własnym boisku beniaminkowi czeskiej ekstraklasy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gospodarze objęli prowadzenie po niecałym kwadransie – Konstantin Vassiljev świetnie podał do Martina Bukaty, a Słowak wyprzedził obrońców i nie dał szans bramkarzowi.

Przed przerwą gliwiczanie przeważali i mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku. Wyróżniał się zwłaszcza Vassiljev. Widać było, że z 33-letnim Estończykiem w składzie zawodnicy Piasta czują się znaczniej pewniej.

W przerwie trener Dariusz Wdowczyk wymienił niemal całą jedenastkę (zagrało w sumie 20 zawodników), a na boisku zabrakło także doświadczonego pomocnika, który po dwóch sezonach w Jagiellonii Białystok wrócił do Gliwic.

Zmiennicy nie grali już tak dobrze, w II połowie coraz groźniej atakowali Czesi. W końcówce goście strzelili dwa gole, po których dostali brawa od niemal tysiąca kibiców Piasta.

Piast Gliwice – Sigma Ołomuniec 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Bukata (14.), 2:0 Zahradnicek (74.), 1:2 Surzyn (78.)

Piast: (I połowa) Szmatuła – Konczkowski, Sedlar, Hebert, Pietrowski – Bukata, Dziczek, Badia, Vassiljev, Zivec – Jankowski; (II połowa) Rusov – Mójta, Sedlar, Korun, Pietrowski – Murawski, Krakowczyk, Gojko, Barisić, Jagiełło – Papadopulos.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nie wiem co z tym Piastem nie wygląda to nic lepiej niż w zeszlym sezonie. Wiezcie się do roboty glaby skład nie jest zły coraz mocniejszy ale efektów nie widać.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0