Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

26-letni Sierczyński przez niemal całą swoją dotychczasową karierę związany był z Zagłębiem Sosnowiec. Do pierwszego zespołu Zagłębia trafił wiosną 2011 roku. Łącznie w swoim macierzystym klubie zagrał w 168 spotkaniach ligowych (I i II liga) i zdobył w nich dwie bramki. – Gdy Podbeskidzie złożyło mi ofertę, długo się nie zastanawiałem. W jeden, dwa dni dopięliśmy wszystko. W zespole jest kilka znajomych twarzy, także jestem bardzo pozytywnie nastawiony. W ostatnich dwóch latach dwa razy zajmowałem trzecie miejsce w pierwszej lidze, pora więc zająć pozycję minimum oczko wyżej i awansować do ekstraklasy. Wierzę, że uda się to w tym sezonie. Przede mną – na prawej stronie obrony w Podbeskidziu – grał Robert Gumny i wiem, że radził sobie bardzo dobrze. Skupiam się teraz na walce o tę pozycję i na tym, żeby w lidze wyglądać jak najlepiej – mówi Sierczyński.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.